Ledwie pewien mason, okrzyknięty "chrześcijańskim ekstremistą " czy "skrajnym prawicowcem", przesiedział w areszcie sto godzin a wszystkie media okrzyknęły go skandynawskim potworem, nordycką bestią, etc.
Mnóstwo ludzi zastanawia się jak wydłużyć karę pozbawienia wolności i jak do tragedii z Oslo zastosować przepisy norweskiego kodeksu karnego o zbrodni ludobójstwa.
My też mamy osobnika, który ma na swoim sumieniu sto ofiar. Jego dane osobowe są powszechnie znane i nad wyraz często używane przez media wszelakie. On także bronił ojczyzny przed zagładą i zgubą, przed rzekomą zewnętrzną inwazją.
Do dziś chodzi na wolności i jest powszechnie szanowany. Po dziś dzień korzysta z domniemania niewinności bo żaden jego proces nie dobiegł końca...
Nikt nie nazywa go bestią z Polski czy też lewicowym ekstremistą...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)