Chodząc w klapkach po Krupówkach można jednocześnie pisać teksty o górach. W sumie to teksty o niczym bo ten tekst nie jest o górach. To pierwszy tekst, w którym czytam, że ktoś może podjąć świadomą, suwerenną decyzję o pozostaniu w górach. To pierwszy tekst, który mówi o ambicjach tam gdzie było (a raczej jest) dwóch braci. Przypominam, że jesteśmy 70 lat po wojnie i po dziś dzień krewni i przyjaciele szukają mogił swoich bliskich, a braterskie poszukiwania nazwane są sianiem fermentu .
Nie dziwię się rodzinom zaginionych himalaistów, że pragną swym najbliższym zapewnić wieczne odpoczywanie - by kolejni wchodzący na Broad Peak nie mogli trzaskać takich fotek ...
A chodząc po Krupówkach można pisać mniej głupie teksty...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)