Dr. Stolzmann Dr. Stolzmann
82
BLOG

Zyzak póki co bezpieczny

Dr. Stolzmann Dr. Stolzmann Polityka Obserwuj notkę 5

Z racji wakacyjnego wyjazdu  dawno mnie tu nie było, toteż przypominam się czytelnikom niniejszą lapidarną notką. Będzie pokrótce o aktualiach.

Przede wszystkim okazało się, że kraj nasz nie jest do cna chory i czerwona gangrena nie przetrawiła póki co wszystkich komórek jego organizmu. Sąd Apelacyjny w Krakowie zawyrokował bowiem, że wydawca książki historyka P. Zyzaka  "Lech Wałęsa. Idea i historia" nie musi publicznie (i kosztownie) przepraszać córki b. prezydenta. To wspaniała wiadomość. Okazuje się jak widać, że nawet bycie "prawicowym oszołomem" , "polującym na (komusze) czarownice" i "ziejącym najpodlejszą nienawiścią", nie pozbawia nikogo prawa do wolności słowa oraz swobody badań naukowych. Znając życie,  A. Michnik wygłasza teraz dla rodziny lub / i znajomych porywającą laudację na cześć abolicji połączoną z tyradą skierowaną przeciw pełnej nienawiści i nikczemności dekomunizacji. I gdy wykrzykuje te pełne miłosierdzia słowa po swojemu, czyli wydzierając się w niebogłosy z nabiegłą od krwi twarzą i uwypuklonymi żyłami, ja - z głębi mojego faszystowskiego serduszka - mogę powiedzieć jedno: miłego dnia, Panie Adamie!

Z innych ciekawych, a zarazem nieczęsto komentowanych wydarzeń, moją uwagę przyciągnął udział  "aniołków Napieralskiego"  w seksuśnej sesji dla magazynu CKM.  "SLD nie potępia", czemu trudno się dziwić . Taka już natura lewicy, by niczego - od ekshibicjonizmu począwszy, a na kapusiowstwie i pałowaniu skończywszy - nie potępiać. Aha, zapomniałbym - jest wszak jeden wyjątek od zasady tolerancji.  "Zabrania się zabraniać", jak mawiali lewacki guru J-P. Sartre i jego szacowna partnerka S. de Beauvoir. Żeby była pełna jasność - jak ktoś chce świecić gołą dupą, to niech świeci. Ale publicznie eksponowanie wizerunku kogoś takiego w kampanii wyborczej -  jakby trochę dla polityka kompromitujące.

Kolejnej odsłony sporu wokół katastrofy smoleńskiej komentował nie będę. Primo - słyszałem, że może to być niebezpieczne, także w sieci. Secundo - pojąć nie potrafię, jak można emocjonować się jakąkolwiek informacją  pochodzącą od Ruskich, jeśli dotyczy ona katastrofy pełnego polityków samolotu rozbitego właśnie na terenie chanatu... Oj, przepraszam - Federacji Rosyjskiej.

 

 

 

 

Student filozofii.Członek Ruchu Autonomii Śląska oraz Stowarzyszenia KoLiber. Górnoślązak z urodzenia i z przekonania. Libertarianin-minarchista.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka