KK i PiS od lat żyją w błogiej symbiozie. Współżycie owo jako zbawienne dla Polski jest przez naród popierane i w pełni akceptowane. Jednak od czasu do czasu pojawia się jakiś czarny symbiont-pasożyt, który poprzez nieuzgodnione z prezesem wypowiedzi, wprowadza niepotrzebny zamęt i mąci dotychczasową sielankę.
Tym razem w roli wywrotowca wystąpił kardynał Stanisław Dziwisz. On to bowiem zapytany o koszty organizacji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie wypowiedział zdanie, które zbulwersowało prawą i sprawiedliwą opinię społeczną:
„W krajach biednych nikt się nie pytał ile będą kosztowały ŚDM. Tylko w krajach bogatych. Oznacza to, że Polska należy do krajów bogatych”
Wiadomo, że dyplomacja ma swoje zasady, gdzie czarne nie zawsze jest czarne, a białe przeważnie jest czarne, jednak pewien niesmak pozostał. Elektorat karmiony dotychczas papką z ruin i zgliszcz może się troszkę zagubić, tym bardziej, że słowa takie padły z ust osobistego adiutanta jedynego prawdziwego papieża jakiego matka-Ziemia nosiła.
Nie należy jednak wpadać w niepotrzebną panikę, bowiem strefa wolnego słowa na pewno wyjaśni zdezorientowanemu narodowi, iż słowa Dziwisza zostały w haniebny sposób zmanipulowane przez rządowe media. Podobnie jak ten przekaz, na który nabrał się nawet katolicki Gość Niedzielny.
http://gosc.pl/doc/2707547.Watykan-przyjal-uchodzcow-z-Syrii



Komentarze
Pokaż komentarze (6)