Kilka słów prawdy wypowiedzianych przez Antoniego Macierewicza podczas wojaży po USA rozpętało prawdziwą burzę. Fala nienawiści i pogardy pod jego adresem, która przelewa się w prorządowych mediach zaczyna niebezpiecznie wzbierać na sile.
Po obchodach 66 miesięcznicy katastrofy smoleńskiej doszło do próby ataku na Antoniego Macierewicza. Z relacji świadków zajścia wynika, iż jakiś menel rzucił się z łapami na naszego bohatera i wznosił dziwne okrzyki w stylu „ w górę ministra”, czy też „należy mu się”. Na szczęście nikomu nic się nie stało, bowiem czujna ochrona prezesa w porę zareagowała i obezwładniła napastnika.
Obszerną relację ze zdarzenia opublikował wczoraj wieczorem portal wpolityce. Niestety artykuł w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął.
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że w całą sprawę zamieszani są agenci niby już nie istniejących służb Stasi i WSI, którym zapowiedź publikacji aneksu do raportu Macierewicza zapewne nie jest na rękę. Dziwi mnie tylko, że nieustraszeni dziennikarze ze strefy wolnego słowa dali się tak łatwo zastraszyć i udają, że sprawy nie było.
https://twitter.com/michalgornicki/status/652930522780442624
Tutaj artykuł z portalu wpolityce odnaleziony w archiwach gogle:


Komentarze
Pokaż komentarze (18)