Bartosz Wiciński-STOPS Bartosz Wiciński-STOPS
704
BLOG

Anioł wrzucił Millerowi worek z kamieniami na plecy

Bartosz Wiciński-STOPS Bartosz Wiciński-STOPS Polityka Obserwuj notkę 10

Leszek Miller właśnie ogłosił, że będzie kandydował na szefa SLD 10 Grudnia. Nie dziwi mnie to, ponieważ obserwując byłego premiera i człowieka który wprowadził Polskę do Unii Europejskiej jest znany z tego, że trzyma wszystkich w niepewności do samego końca. Jeżeli nie był by pewien wygranej to najzwyczajniej powiedział by na jakieś konferencji, że nie będzie kandydował. Grzegorz Napieralski który w ostatnim czasie zjechał całą Polskę odwiedzając struktury Sojuszu w terenie, musiał przywieźć dobre wieści Leszkowi Millerowi. Najpoważniejszą kontrkandydatką jest Joanna Senyszyn w której jestem zakochany dlatego z całego serca jej kibicuję. Niestety zderzenie z Walcem Wiedeńskim jaki wytwornie tańczy po wyborze do Sejmu Leszek Miller może nie pozostawić złudzeń Pani Joannie. Smutne to z tego względu na to, że po lewej stronie bardzo mile widziana byłaby kobieta stojąca na czele partii politycznej. Taki ruch z ewentualnymi podchodami do wspólnego działania Sojuszu Lewicy Demokratycznej z Ruchem Palikota mógłby wzmocnić całą lewicę a szczególne SLD. Niestety jak widać na załączonym obrazku do szefowania SLD bardzo mocno przymierza się człowiek który kilka lat temu poskładał partię do grobu.

Worek z kamieniami jaki planuje sobie wziąć na plecy Leszek Miller może okazać się zabójczo ciężki dla Niego samego jaki i całej formacji politycznej. Po wyborze na szefa klubu były premier bryluje w mediach i na konferencjach prasowych, ale to nie przekłada się na jakieś wymierne zyski w punktach sondażowych. Widać, że chyba nikt w partii nie wyciąga z tego jakiś wniosków. Zgadzam się, że Leszek Miller prezentuje całkiem inny obraz Sojuszu niż Grzegorz Napieralski tylko co to daje? Odpowiedź jest prosta. Nic to nie daje. Kiedyś Leszek Miller powiedział, że kandydatem na szefa SLD może być nawet ktoś młody i mało znany, ale charyzmatyczny i z pomysłem. Widać, że na ławce rezerwowych Sojuszu nie znalazł się nikt taki, bo chyba premier nie miał na myśli księdza który zgłosił swój akces do starowania w wyborach.

Mam wrażenie, że SLD tak jak PiS powoli staje się takim funduszem emerytalnym. Z jakimś przekazem, ale bezpiecznie lawirując koło tych ośmiu procent co potwierdzają sondaże. To przypomina wegetację podobną do Prawa i Sprawiedliwości. Tak samo jak w partii Jarosława Kaczyńskiego brakuje świeżej krwi i pomysłu tak i w SLD brakuje świeżości. Panie premierze; do noszenia kamieni na lewicy trzeba młodych ludzi oraz  przebojowych kobiet a starsi działacze powinni napełniać Im kieliszki.

 

Sztandar można wyprowadzić.

BANUJĘ ZA SPAM. ROCZNIK 1976.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka