Bartosz Wiciński-STOPS Bartosz Wiciński-STOPS
1015
BLOG

Samotność, strach i marsz im. Jarosława Kaczyńskiego

Bartosz Wiciński-STOPS Bartosz Wiciński-STOPS Polityka Obserwuj notkę 53

Chciałem kilka słów napisać o zbliżającym się marszu im. Jarosława Kaczyńskiego. Zarys notki którą miałem w głowie na 13 Grudnia, uprzedził wczorajszym wpisem na Wyborcza.pl redaktor Blumsztajn. Postanowiłem jednak dzisiaj napisać notkę żeby zachować linię Gazety Wyborczej i pozwolić sobie na małe uzupełnienie wpisu Pana Blumsztajna. Chyba w tym samym czasie doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości będzie najzwyklejsze spałowanie Go podczas marszu. Jestem święcie przekonany, że organizator pochodu marzy o czymś takim. Jeżeli do tego wylądowałby jeszcze na kilkanaście godzin w policyjnym areszcie, to już mógłby wtedy całemu światu obwieścić, że żyjemy w kraju totalitarnym pod rządami Donalda Tuska.


Opozycyjna frustracja.

Lider Prawa i Sprawiedliwości który w czasie Stanu Wojennego nie dokonał niczego znaczącego, teraz chce nadgonić stracony czas. Przykro jest patrzeć na człowieka którego frustracja z powodu swojej bezczynności w tamtych ciężkich czasach jest wyładowywana w taki sposób. Człowiek który nie może się pochwalić razami jakie dostał od ZOMO podczas demonstracji i manifestacji chce do tego sprowokować obecną władzę. W Jego życiorysie na próżno można szukać bardzo ważnych inicjatyw w których brał udział np. próby wysadzenia pomnika Lenina, ulicznych protestów, internowania czy wieloletniego więzienia. Obraz który chce na siłę stworzyć wokół swojej osoby pokazuje Jego moralną degrengoladę z jaką codziennie musi się zmagać wstając z łóżka. Zazdrość która wypala Mu umysł doprowadza do skrajnych reakcji. Czym innym jak nie skrajną reakcją jest organizacja marszu w dniu 13 Grudnia? Jarosław Kaczyński który ze strachu nigdy nie szedł w manifestacji opozycyjnej lub na jej czele teraz chce pokazać swoją odwagę. Zacna to odwaga w kraju który zrzucił kajdany komunizmu ponad dwadzieścia lat temu. Spodobały Mu się pochody każdego dziesiątego z kościoła pod Pałac Prezydencki, gdzie może przemawiać przez megafon i opowiadać o braku suwerenności do zgromadzonej gawiedzi. Jarosław Kaczyński znajdując się w takim otoczeniu, może leczyć swój młodzieńczy syndrom zaniechania ze Stanu Wojennego.


Wczorajsza konferencja.

W dniu wczorajszym Prawo i Sprawiedliwość zwołało w Senacie konferencję prasową, na której przedstawiało swoje propozycje na kryzys który trawi Unię Europejską. Na początku głos zabrał prezes jakby usprawiedliwiając te całe spotkanie. Mówił o tym, że spotkanie nie zostało zorganizowane jak to wielu sugerowało ze względu na tyradę Radosława Sikorskiego w Berlinie. Tu prezesowi udało się nie skłamać, ponieważ kilkanaście godzin po wystąpieniu Ministra Spraw Zagranicznych wysłał Go przed Trybunał Stanu, więc to co miał powiedzieć na Jego temat już powiedział. Wczorajsza konferencja tak naprawdę została zorganizowana ze strachu. Ze strachu przed PJN-em, który w przeciwieństwie do Prawa i Sprawiedliwości przedstawił swój punkt widzenia w sprawie "Sikorskigate". Do tego doszedł Marek Jurek na wspólnej konferencji ze Zbigniewem Ziobro. Strach jaki towarzyszył Jarosławowi Kaczyńskiemu w czasach komuny dał znowu o sobie znać. Tym razem w demokratycznej Polsce która w mniemaniu prezesa jest tworem totalitarnym i jest blokowana wolność słowa. Prezes Prawa i Sprawiedliwości który jest obchodzony z dwóch stron przez PJN i Solidarną Polskę wystraszył się indolencji swojego ugrupowania w sprawach dotyczących Unii Europejskiej.


Ważne daty

W historii komunistycznej Polski są bardzo ważne daty, które prezes może zagospodarować wyciągając ludzi na ulicę, tak jak to będzie miało miejsce 13 Grudnia. Marszami im. Jarosława Kaczyńskiego na których może zostać spałowany można praktycznie wypełnić prawie cały rok. W terapii jaką sam sobie zaordynował chciałbym pomóc. Nic tak nie działa na psychikę człowieka, który leczy swoje grzechy zaniechania jak wyciągnięta pomocna dłoń przyjaciela. Ludzie którym szwankuje psychika z własnej winy bardzo często obawiają się lub nawet wstydzą się wizyty u lekarza specjalisty. Bardzo często ostatnią deską ratunku jest zwierzenie się z problemów osobie zaufanej. Panie prezesie, mi nie musi się Pan zwierzać, bo ja już Pański stan psychiczny zdiagnozowałem dlatego chciałbym pomóc. Podam Panu na tacy wybrane daty, które może Pan rozważyć pod organizację marszów pod swoim patronatem.

Czerwiec 1956
Marzec 1968
Grudzień 1970 ( tu może Pan organizować marsz dzień po 13 Grudnia)
Sierpień 1980


Martwię się o prezesa.

Tak ogromnie sfrustrowanie i stan psychiczny Jarosława Kaczyńskiego, który nie dostał nigdy pałką po plecach może prowadzić do samookaleczeń. Jeżeli prezes w najbliższych miesiącach nie poczuje na własnej skórze reżimu totalitarnego, to może zacząć sam się okładać jakimiś przedmiotami. W swoim mieszkaniu może zaaranżować pokój przesłuchań z lampą prosto świecącą w twarz. Tylko kto będzie Go przesłuchiwał? Wychodzi na to, że tylko On sam jest w stanie siebie przesłuchać, bo nikt nie wie na jakie pytania chciałby odpowiadać. Jeżeli pytania nie będą odpowiadały prezesowi to może popaść w jeszcze większą melancholię. Myślę, że trzeba Jarosławowi Kaczyńskiemu zorganizować delikatne pałowanie i mroczne przesłuchanie. Może sędzia Andrzej Kryże by Go przesłuchał? Nie zrobi Mu wielkiej krzywdy, wszak to były sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego który skazywał opozycjonistów.

 

BANUJĘ ZA SPAM. ROCZNIK 1976.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka