Zastanawiam się czy Jarosław Kaczyński tęskni za metodami stosowanymi przez Służbę Bezpieczeństwa czy już zwariował? Nie wiem czy rzeczywiście nie jest zasadne wrócenie do wniosku o badanie psychiatryczne na liderze Prawa i Sprawiedliwości. Jak wyborca prezesa potępiający wszystko co jest związane z poprzednim systemem a w szczególności z SB, może z Nim obcować przy urnie wyborczej? Zaskoczył mnie dzisiaj jedynie słuszny wódz wylewając żal na konferencji prasowej, że Policja nie przejęła metod pracy SB. Jestem bardzo ciekawy jakiej ekwilibrystyki myślowej będą musieli dokonać politycy Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli jakiś obrzydliwy, sprzedajny i do tego z reżimowych mediów dziennikarz zapyta "co prezes miał na myśli?". Prezes ukrył się ostatnio i chyba dużo myślał a jak prezes długo myśli to potem wypala z cysorza, a dzisiaj wypalił pochwalając metody przesłuchań stosowanych przez aparat komunistyczny.
Widać co prezesowi chodzi po głowie i o czym się dzisiaj rozmarzył. Pewnie oczami wyobraźni widział jak sadza w ciemnym pokoju z lampą świecącą w twarz premiera Donalda Tuska i Go przesłuchuje. Na dole skuci łańcuchami czekają w kolejce do przesłuchania Sikorski, Graś, Arabski i zdrajca Komoruski. Jarosław Kaczyński pochwala metody którymi byli łamani ludzie często niewinni, czego można było się dowiedzieć po jakimś czasie ale przyznawali się. Ślad jaki został w Ich psychice pozostanie już na zawsze, do końca życia. Prowokacje, zastraszanie, gry oddziałujące na psychikę człowieka to sól pracy operacyjnej funkcjonariuszy SB. Może prezes chciał tym samym powiedzieć, że jest przeciwny obniżaniu emerytur byłym "esbekom" tak chwaląc ich metody działania? Ci ludzie nagle stali się wzorem pracowitości, prawowitości i wszelkich innych dobrych przymiotów dla człowieka który kreuje się na Zbawiciela Narodu Polskiego. Tak wiem, ktoś może napisać, że w kampanii wyborczej wychwalał Edwarda Gierka a sam Józef Oleksy też był wtedy cool dla prezesa. Tylko potem się okazało, że Jarosław Kaczyński był na silnych tabletkach uspokajających. Pochwały lecące w stronę byłych dygnitarzy jakoś zostały przyjęte przez elektorat głosujący na lidera PiS-u. Zresztą sam kaliber tych zachwytów był nieporównywalnie mały do kalibru jaki dzisiaj usłyszeliśmy.
Czy Jarosław Kaczyński bierze znowu jakieś leki czy jednak nadaje się na badania w gronie specjalistów z dziedziny psychiatrii? Oto jest pytanie!
925
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (19)