Bartosz Wiciński-STOPS Bartosz Wiciński-STOPS
801
BLOG

Czy Platforma wczoraj rozpoczęła kampanię wyborczą?

Bartosz Wiciński-STOPS Bartosz Wiciński-STOPS Polityka Obserwuj notkę 1

   Wiem, wiem. Kampania wyborcza rozpoczyna się zaraz po wyborach i trwa przez następne całe cztery lata. To stare powiedzenie oczywiście ma sens ale po ostatnich wydarzeniach związanych z transferem posła Łukasza Gibały do Ruchu Palikota, można zaobserwować pewną nerwowość w szeregach partii rządzącej. Chyba nikt nie spodziewał się takiego frontalnego ataku na byłego kolegę z ław poselskich w którą nawet włączył się Jarosław Gowin nazywając woltę wprost tchórzostwem.


Trybunał Stanu.

   Chyba nikt nie ma wątpliwości, że wczorajsza przedpołudniowa wrzutka Rafała Grupińskiego o postawieniu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu nie ma większych szans na powodzenie. Jednak we wczorajszym wieczornym wydaniu programu "To był dzień" w Polsat News, pojawił się wątek w trakcie dyskusji, nieoficjalnej wypowiedzi posła Platformy Obywatelskiej traktujący o tym, że jeżeli zostałyby odtajnione dokumenty z Komisji Naciskowej to wtedy PSL zmieniłby zdanie odnośnie Trybunału Stanu dla liderów partii prawicowych. Może to jest kolejna wrzutka a może rzeczywiście odtajnienie pewnych dokumentów poskutkowałoby podniesieniem ręki przez partię Waldemara Pawlaka za wnioskiem. Trudno mi jednak uwierzyć w takie odtajnienie przez Platformę spraw które są objęte tajemnicą państwową. Chyba, że w łonie partii rządzącej ktoś rzeczywiście kompletnie upadnie na głowę i postara się o zdjęcie gryfu tajności ze wspomnianych dokumentów. Tak się zastanawiam teraz, czy po takiej wypowiedzi "na offie" któregoś z posłów Platformy nie będziemy mieli do czynienia z wyciekiem do mediów różnego rodzaju notatek służbowych lub oficjalnych dokumentów wagi państwowej. Mam jednak nadzieję, że polskie państwo działa sprawnie w tak drażliwej materii i nikt nie wpadnie na taki karkołomny pomysł. W takim przypadku pojęcie procedury clearingu stosowanej przez służby specjalne przed wydaniem poświadczenia o dostępie do różnych tajemnic państwowych uległoby dewaluacji. Oczywiście nie jestem przeciwnikiem postawienia przed Trybunałem Staniu wymienionych w tekście panów ale wszystko musi mieć ręce i nogi. Trochę zszokowała mnie wczoraj ta informacja więc przestrzegam rządzących przed graniem takimi dokumentami, ponieważ to będzie już kompletnie świadczyło o upadku obozu rządzącego.


Czy wybory na jesieni mają sens?

   Na tak postawione pytanie opowiem, że tak mają sens dla Platformy Obywatelskiej pomimo spadku poparcia w sondażach. Nie można zapominać o tym co przed ewentualnymi wyborami odbędzie się w Polsce. Nie napiszę tu niczego odkrywczego, że po Euro 2012 wiele gałęzi polskiej gospodarki dostanie poważny zastrzyk finansowy. Firmy i prywatni przedsiębiorcy którzy się znajdują w tym całym łańcuchu zależności będą swoje zyski liczyli w krociach a co za tym idzie będą bardzo zadowoleni. Dla wielu firm które borykają się z mniejszymi lub większymi problemami finansowymi Mistrzostwa Europy są ogromną szansą na ponowne stanięcie na nogi a co za tym idzie płynność finansowa między kontrahentami będzie utrzymana a większość zadłużenia będzie spłacona ponieważ nie jest tajemnicą, że wielu polskich przedsiębiorców ma z tym problem. Mój znajomy którego firma znajduje się w tym łańcuchu finansowych korzyści już zaobserwował wzrost obrotów i powiedział mi, że szykuje premię po Euro dla swoich pracowników czyli pracownik też będzie zadowolony. W czasie tego wielkiego święta piłkarskiego a także po nim wszelkie problemy z którymi boryka się rząd zostaną na drugim planie a Polacy w bardzo dużej większości nie będą się nimi zajmowali. Odpowiednio sprzedany przez rządzących sukces a chyba nikt nie ma złudzeń, że w PR to Platforma bije wszystkich na głowę, będzie przez długi czas motywem przewodnim przed możliwymi wyborami. Tylko głupiec by tego w ten sposób nie wykorzystał. Nie wspominam już o tym co się będzie działo jak polska reprezentacja zajdzie w tych rozgrywkach wysoko a istnieje takie prawdopodobieństwo ponieważ gospodarzom nawet ściany pomagają (patrz Korea Południowa).

 

Start kampanii wyborczej?

   Jeżeli wiewiórki mówią rzeczywiście na mieście o wyborach na jesieni, to moim zdaniem zaczyna o sobie dawać znać stara metoda Platformy Obywatelskiej. Nic tak skutecznie nie odpycha wyborcy centrowego jak postraszenie metodami działania i wypowiedziami Jarosława Kaczyńskiego czy Zbigniewa Ziobro. Przypominanie po takim czasie ni z gruszki ni z pietruszki o Trybunale Stanu może być początkiem gry wyborczej. Wydaje mi się również, że pomimo wcześniejszych licznych zapowiedzi o wielkich przejściach do ugrupowania Janusza Palikota (które okazywały się kapiszonami), teraz rzeczywiście zaistniał problem w Platformie Obywatelskiej i ludzie tam to czują. Do tego idą wybory do Europarlamentu gdzie podejrzewam, że wiele osób chętnie by się widziało a taką możliwość daje Ruch Palikota. Poseł SLD Sławomir Kopyciński zmienił partię za obietnicę miejsca na listach do PE. To może też zwiastować zmianę partii przez osoby nie koniecznie z tylnych rzędów ław poselskich zasiadających tam z ramienia PO.  Jeżeli będą kolejne transfery, które nie muszą być wielkimi nazwiskami bo będzie liczyła się ilość a nie jakość to wydaje mi się, że wczoraj byliśmy świadkami rozpoczęcia kampanii wyborczej przez Donalda Tuska. Platforma to czuje, że nie utrzyma zbyt długo większości sejmowej i wszczęła sprawdzoną procedurę. Procedurę straszenia Prawem i Sprawiedliwością.


Korzyści polityczne.

   Jeżeli Platformie Obywatelskiej uda się na fali euforii po Euro 2012 utrzymać po możliwych wyborach aktualny stan posiania w Sejmie i w Senacie to będzie to wielki sukces. Największym jednak wygranym może być Leszek Miller. Były premier który przejął stery w partii może po tych wyborach jeszcze bardziej ugruntować swoją pozycję w partii, jeżeli pod jego wodzą Sojusz zdobędzie więcej mandatów niż w ostatnich wyborach. Dlatego wydaje mi się, że w imię własnych ambicji Leszek Miller może przeć do przyspieszonych wyborów. Kiedyś napisałem, że dopiero za cztery lata będzie rząd centro - lewicowy. Jeżeli SLD wzmocni się w Sejmie to taki rząd jest możliwy już w tym roku. Tylko jest jedno ale. Jeżeli Leszek Miller okaże się wygranym ewentualnych wyborów to powinien sobie wtedy zadać pytanie. Czy to rzeczywiście jego osoba przyczyniła się do wzrostu poparcia czy zmęczeni Platformą wyborcy nie mający innego wyboru przepłynęli do SLD.

 

BANUJĘ ZA SPAM. ROCZNIK 1976.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka