0 obserwujących
58 notek
37k odsłon
1266 odsłon

Bezpieka jest zdenerwowana

Jerzy Wójcicki na kijowskim Majdanie
Jerzy Wójcicki na kijowskim Majdanie
Wykop Skomentuj4

Ukraińska bezpieka próbuje werbować tajnych współpracowników wśród Polaków angażujących się w protesty przeciwko prezydentowi Janukowiczowi. Rozmowa z Jerzym Wójcickim z Winnicy, redaktorem naczelnym miesięcznika „Słowo Polskie”.

- Jurku, w świetle obecnego prawa, obowiązującego na Ukrainie jesteś przestępcą...

Jerzy Wójcicki: - Według nowej ustawy uchwalonej 16 stycznia, bez dotrzymania należytej procedury ustawy, każda osoba, która bierze udział w masowych akcjach nie uzgodnionych z władzą, podlega karze więzienia do 3 lat. Każdy z nas, członków obwodowej rady Krajowego Stowarzyszenia „Majdan” może jutro spodziewać się wezwania z milicji czy Służby Bezpieczeństwa i aresztu do 60 dni. Po tym, jak zaczęliśmy realizować nasz plan dotyczący spotkania z konsulem generalnym RP w Winnicy, w sprawie przekazania mu listu z apelem odwołania wszystkich wiz do UE członkom winnickiego ośrodka Partii Regionów, pojawiło się wzmożone zainteresowanie nami ze strony Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Mieliśmy wrażenie, że podsłuchują nie tylko nasze rozmowy ale także i pomieszczenia, w których się zbieramy.

- Opowiedz o propozycji z jaką zwrócił się do ciebie funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa.

- Mniej więcej tydzień temu, po kolejnym posiedzeniu obwodowego ośrodka KS „Majdan”, zadzwonił do mnie funkcjonariusz SB, z którym poprzednio spotykałem się na kilku większych polonijnych imprezach. W bardzo łagodnym tonie poprosił mnie o tekst wspólnego listu do konsula generalnego i zaproponował mi, bym został „zaufaną osobą” pewnego resortu bezpieczeństwa.

- Czyli miałbyś zostać tajnym współpracownikiem bezpieki?

- Tak. Powiedział, że przy następnych spotkaniach będę odpowiadał na pytania w stylu „tak” albo „nie”, to wystarczy. Mówił również, że jego szef jest zdenerwowany tym, że Polacy są aktywni w protestach. 

- Co mu odpowiedziałeś?

- Powiedziałem, że samodzielnie nie mogę podjąć decyzji o przekazaniu takiej informacji. Funkcjonariusz stwierdził, że w żadnym wypadku nie mogę kontaktować się z innymi członkami Rady. Ale po spotkaniu niezwłocznie to zrobiłem i następnego ranka odmówiłem współpracy. Ciekawe, że resort już wiedział, co im powiem, to jeszcze raz potwierdza, że mój telefon był na podsłuchu. Teraz korzystam z dwóch dodatkowych komórek i bardzo pilnuję tego, co mam powiedzieć.

- Jak zareagował funkcjonariusz bezpieki na twoją odmowę.

- Dali mi czas na zastanowienie się do następnego ranku. Jeszcze raz odmówiłem. Pozostawili także adres mailowy, na który miałem wysłać tekst listu do konsula. Oczywiście nie zrobiłem tego.

- Czy są jeszcze jakieś inne symptomy tego, że wy – Polacy na Ukrainie czujecie się obserwowani, inwigilowani przez bezpiekę?

- Myślę, że tak. Chociaż otwarcie nie słyszałem od innych prezesów, żeby skarżyli się na problemy z władzami.

- W sobotę wróciłeś z kijowskiego Majadnu. Opowiedz, co tam widziałeś.

- Kijów wrze. Wbrew zapewnieniom rosyjskich mediów, na pierwszej linii barykad znajdują się nie tylko ukraińscy patrioci, ale także Białorusini z biało-czerwono-białymi flagami oraz Rosjanie. Na centralnym placu Majdanu powiewają dwie ogromne polskie flagi, a w centrum prasowym Domu Związkowców jest ponad 10 polskich dziennikarzy. Poza tym inni ukraińscy dziennikarze wspaniale rozmawiają po polsku i kolegują się z Polakami. Majdan jest bardzo zorganizowanym środowiskiem. Wszystkie namioty są podzielone na „kurinie”, a oddziały Samoobrony na „sotnie”. Nikt nie pije alkoholu, kobiety pracują w kuchni oraz roznoszą kanapki (w Kijowie to słowo przywędrowało dzięki Majdanowi ze Lwowa i zakorzeniło się). Co godzinę na Majadanie ludzie śpiewają hymn narodowy i modlą się. Modlitwy prowadzą nie tylko prawosławni duchowni ale także grekokatolicy i katoliccy księża. Czwartkowa noc minęła pod znakiem palenia opon, piątkowa już przyniosła pierwsze oznaki przewagi psychologicznej protestujących dzięki przejęciu władzy w regionach. Kiedy wracaliśmy w sobotę rano do Winnicy, widzieliśmy ogromną ilość drogówki na kijowskich drogach, chociaż w samej Winnicy i Żytomierzu było dość spokojnie. 

- Co na Majdanie mówi się o Polsce?

- Polska jest postrzegana jako najważniejszy partner Ukrainy w walce przeciwko reżimowi. Na Majdanie non stop znajdują się goście z Polski, dziennikarze, politycy, księża rzymskokatoliccy. Nawet skrajnie radykalne ugrupowania nacjonalistycznie przychylnie traktują obecność Polaków w rewolucyjnej stolicy. Hasło „Sława Ukrainie – Herojam Sława” jest bardzo popularne. Witają się nim i Polacy, i Rosjanie, i Białorusini.

- Niektórzy obawiają się ukraińskich nacjonalistów, czy te obawy są zasadne z twojego punktu widzenia?

 - Jestem pewien, że nie. Ich lider Oleh Tiahnybok zdaje sobie sprawę z tego, że w Unii Europejskiej nikt nie będzie tolerował skrajnie nacjonalistycznych poglądów.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale