wirus wirus
288
BLOG

RUCH PALIKOTA ŚWIĘTUJE Z LUDŹMI PRACY

wirus wirus Polityka Obserwuj notkę 5

 Ruch Palikota świętuje z ludźmi pracy, ale czy z rzeczywistym ich udziałem?

Ruch Palikota świętuje Święto Pracy, ale problem w tym, że ludzie pracy tego swięta się wstydzą. Przeniknęli zbytnio ideologią tzw. "antykomuznizmu".

Przyczyna tego leży w historii, w nieszczęsnej nieboszce Solidarności.

Skierowała ona znaczną część ludzi pracy z pozycji socjalnych na klerykalno-nacjonalistyczne.

Są oni starzy już, więc są na emeryturach, ale przecież mają dzieci.

Ich dzieci miewają jednak podobne poglądy, bo poglądy w dużej mierze bywają dziedziczne, choć zawsze część ludzi je zmienia.

Jednak większość tzw. elektoratu ludzi pracy do wyborów po prostu nie chodzi i politykę wiadomo, gdzie ma.

Powstanie Solidarnosci spowodowało, ze PZPR utraciło poparcie robotników, które miała za Gomułki i wczesnego Gierka. PZPR tym łatwiej przestało być reprezentacją robotników, to samo działo się z SLD.

Neoliberalny ruch Millera był tylko dostosowaniem się do faktów. Choc moze trzeba było łamac fakty i stac się partią propracowniczą. To mogłoby dac SLKD bardziej stabilny elektorat i na pewno większy niż dzisiejszy.

To nie PZPR opuścił robotników, to robotnicy przeszli na drugą stronę.

Był AWS i SLD, obie partie transformowały kraj, jednak do 2001 roku, to strona solidarnościowa była bardziej kapitalistyczna, choć to ona otrzymywała gros głosów robotników. Miller po 2001 dostosował się do faktu, że PZPR nie była w swej końcówce głosem robotników, nie stała sie nim takze SLD. PiS dostosował się też do faktów po 2005 roku, choć ponadto obniżył przy okazji podatki oligarchom dzięki podatkowym ustawom Gilowskiej.

Sytuacja częściowo taka sama, jak w USA. Biali robotnicy głosują na konserwatystów, tyle że w Polsce wszyscy z nich niemal są biali, a w USA jedynie połowa. Czarny i latynoski proletariat w większości głosuje na Demokratów.

Ruch Palikota stara sie o przychylność ludzi pracy, problemy są tylko dwa:

- istnieją nadal elementy w programie ruchu, które do tego ludzi pracy zniechecają: podatek liniowy oraz silny nacisk na przedsiebiorczość, który ludziom pracy raczej źle się kojarzy, bo kojarzy się z przedsiębiorcą, który jest dla nich pracodawcą, łamiącym ich prawa pracownicze. 

- istnieje problem tego rodzaju, że mimo tego, że elektorat propracowniczy jest socjalny, to także spora część tego elektoratu jest stosunkowo konserwatywna rytualnie (zwłaszcza w przywiązaniu do codziennych tradycyjnych obyczajów związnych głównie z religią, zwłaszcza w całej Polsce poaustriackiej oraz porosyjskiej), choć nie zawsze w obyczajowości matrymonialno-seksualnej (dzieci pracownicze rzadziej biorą ślub kościelny niż dzieci z klasy średniej, częściej tez płodzą dzieci w zwiazkach nieformalnych - wynika to po prostu z ich biedy, choć to bardziej specyfika Ziem północnych i Zachodnich oraz duzych miast niz Polski południowo-wschodniej).

Problemem nie jest majątek Palikota. Dlaczego? Przypomnijmy sobie, że większosć przywódców ruchu pracowniczego i lewicy ekonomicznej pochodziła z drobnej i średniej burżuazji, w dużej mierze pochodzenia żydowskiego. Przypomnijmy sobie też tezę Lenina, że świadomość klasowa wśród robotników musi być wniesiona niejako od zewnątrz spośród niewielkiej grupki rewolucjonistów czy intelektualistów.

Palikot, człowiek bogaty, ryzykując swym nonkonformizmem i chcący byc przywódcą propracowniczym, musiał odrzucić drabinę, uprzednio się po niej wspiąwszy. Musiał się dorobić dużego majatku (tym jest właśnie owo wejście po drabinie), zostać kapitalistą, a nastepnie z tych pieniędzy założyć swój własny ruch polityczny, który będzie miał cele w dużej mierze pozakapitalistyczne (kapitalista ten odrzuca więc tę drabinę, po której wspiąwszy się, osiagnął swój cel) i być może osięgnie jakiejś znaczenie w najbliższej historii Polski, czego mu akurat życzę.

Natomiast, jeśli nie odrzuci tej drabiny w całości, to szkoda poparcia dla Ruchu Palikota.

Zapraszam na Święto Pracy 1 maja, zorganizujmy wielką demonstrację!

 

 

wirus
O mnie wirus

Jestem działaczem politycznym i ideologiem. Mieszkam w województwie zachodniopomorskim. Z poglądów keynesista, postępowiec, liberalny lewicowiec, marksista i socjalista. Walczę z ukrainofobią, antysemityzmem, germanofobią i rusofobią. Bronię osób niepełnosprawnych i wielodzietnych, homoseksualistów, wolnych ptaków, jak i biednych. Uważam, że pewne osoby powinny być pozbawione głoszenia wolnego słowa, bo hydra szowinizmu, nienawiści i rasizmu wciąż się odradza

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka