wirus wirus
470
BLOG

SADURSKI, RYBITZKY, CEJROWSKI I SEKS

wirus wirus Polityka Obserwuj notkę 5

 Pan Profesor Sadurski napisał artykuł pod tytułem: 

Paradoks dewaluacji języka

Jest to artykuł dostepny po następującym adresem: http://wojciechsadurski.salon24.pl/407733,paradoks-dewaluacji-jezyka

Krótko odnosząc się do tego artykułu, mogę powiedzieć, że zgadzam się z przesłaniem Sadurskiego. Innymi słowy, uważam, że język rzeczywistości PRL, znany choćby z kronik filmowych i wystąpienia choćby Tuska czy jego ministrów w znaczny sposób się od siebie różnią. W szczególności nie są używane silnie ekspresyjnie zwroty, dotyczy to raczej obecnej opozycji, szczególnie tej pod przewodem Pana Jarosława Kaczyńskiego. Ponadto Tusk i jego otoczenie unika wysoce paternalistycznego języka względem społeczeństwa jezyka, co w kapitalistyczno-wolnorynkowych warunkach byłoby raczej hipokryzją. Bardziej w tej mierze może przysłużyć się znowu Jarosław Kaczyński, który lubi łączyć absolutyzm wartości i zwrotów z paternalizmem nacjonalistycznym.

Jeśli chodzi zaś o tendencje do widzenia wszystkiego w kolorach białym lub czarnym, dobrym lub złym, to dotyczy to na świecie tak zwanej ideologicznej skrajnej prawicy, która wszędzie szuka wrogów: od liberałów gospodarczych przez skrajną lewicę po unijną biurokrację i loże wolnomularskie. Jest to warunkiem jej trwania - podsycania tego ognia, który ktoś publicystycznie podkłada. Jak przyjadą do Polski imigranci, to jeszcze oni dojdą do tej paczki.

Natomiast niejaki Pan Rybitzky - też znany na Salonie bloger - postanowił napisać polemikę w stosunku do artykułu profesora Sadurskiego.

Jego polemika jest dostępna tutaj, jesli ktoś nie czytał ze strony głównej: http://rybitzky.salon24.pl/407820,prawdziwy-paradoks-czyli-o-czym-milczy-prof-sadurski.

Nosi ona tytuł:

 

Prawdziwy paradoks, czyli o czym milczy prof. Sadurski

I według Rybitzkiego Sadurski milczy w następujących kwestiach:

- nazywania PiSu faszystami przez współpracujące czy popierające rząd media

- nazywaniu przez Niesiołowskiego Jarosława Kaczyńskiego Gomułką.

O ile pierwsze jest za bardzo przesadzonym twierdzeniem w wykonaniu Pana Rybickiego, to drugie jest niewątpliwie prawdziwe.  Jeśli jednak popatrzymy na polityczne korzenie Pana Niesiołowskiego, to wywodzi się on z podobnych kręgów politycznych, jak Pan Jarosław Kaczyński. Może więc wyznacznikiem takiego języka jest wspólna przeszłość polityczna i może w znacznej mierze podobne poglądy polityczne, zwłaszcza te, które związane są z ostrą wersją konserwatyzmu obyczajewego i zoologicznego antykomunizmu?

Podobne poglądy ma także Wojciech Cejrowski. Lubi on szczególnie wykluczać pewnych ludzi oraz ich obrażać. Dostało się niedawno buddystom. Wierząc w coś w rodzaju dobrotliwych duchów czy sił, pan Wojciech zarzucił im wiarę w nieczyste demony. Doprawdy, wariackie i skandaliczne posunięcie, które jednak pozostawia za sobą wielkie medialne ślady. Palikot prawicy? Lecz chciałbym rzeczywiście zobaczyć, jak Cejrowski mógłby funkcjonować w krajowej polityce. Bo, o ile co do buddyzmu z panem Cejrowskim się nie zgadzam, to podzielam jego zainteresowania związane z Ameryką Południową. Czy oznaczałoby to jakieś wzorce zaczerpniete z tamtego kontynentu? Nie wiem?

Jeszcze na koniec o seksie. Ważna sprawa. Po pierwsze, z seksem jest jak z głosowaniem, każdy się chwali, że go ma z kimś, natomiast w znacznej mierze są to przechwałki co do ilości, jakości i innych charakterystyk. Dostrzegam np. podobieństwo przechwałek wyborczych i seksualnych. Tak jak młodzi mężczyźni wymyślają sobie najbardziej fantastyczne wiekowo inicjacje seksualne (które brane są potem za prawdę w raportach z dziedziny seksuologii!), tak znaczna ilość polskich wyborców notorycznie deklaruje (60-70%), że była na ostatnich wyborach. Ile poszło, przeważnie, 40-50%.

O ile więc nikt poważnie nie wyciąga wniosków o 70-procentowej frekwencji w następstwie 70-procentowych deklaracji o pójściu do wyborów, tak też trudno dać wiarę podobno coraz szybszej inicjacji seksualnej, skoro to tylko deklaracje młodych ludzi, którzy naoglądali sie filmów, niekoniecznie pornograficznych. Wątpliwość tej tezy jest także wynikiem zmian zachodzących w społeczeństwie: nabywania wykształcenia i późniejszego wchodzenia w związki, zarówno formalne, jak i nieformalne. Tak więc czy na pewno wiek inicjacji obniża się? De facto, może istnieć tendencja wręcz przeciwna. 

I jeszcze jedna kwestia, skoro poruszono już temat seksu. Bliskim temu tematowi jest temat liczby urodzeń w Polsce i kwestii tego, jak można ich liczbę zwiększyć?  Zakładając odpowiednio duże rodziny. Symptomem ku temu będzie powiekszona ulga podatkowa na dzieci.

 

Zysk dla rodzin wielodzietnych (w zł)
liczba dzieci odliczenie przed zmianą odliczenie po zmianie zysk
dwójka 2224 2224 0
trójka 3336 5004 1668
czwórka 4448 6672 2224
piątka 5560 8341 2781
szóstka 6672 10009 3337

Za money.pl

wirus
O mnie wirus

Jestem działaczem politycznym i ideologiem. Mieszkam w województwie zachodniopomorskim. Z poglądów keynesista, postępowiec, liberalny lewicowiec, marksista i socjalista. Walczę z ukrainofobią, antysemityzmem, germanofobią i rusofobią. Bronię osób niepełnosprawnych i wielodzietnych, homoseksualistów, wolnych ptaków, jak i biednych. Uważam, że pewne osoby powinny być pozbawione głoszenia wolnego słowa, bo hydra szowinizmu, nienawiści i rasizmu wciąż się odradza

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka