Czy specjalna strefa demograficzna w Opolskiem zostanie "uwalona"?
Czy w tej pseudodemokracji jakikolwiek prospołeczny projekt przejdzie? Szczególnie jeśli ma charakter strategiczny. Czarne chmury dla Specjalnej Strefy Demograficznej w Opolskiem i dla wzrostu urodzeń (znaczącego) są następujące:
- ludzie (urzędnicy) z inych województw mogą uwalić propozycję, ponieważ uprzywilejowuje on Opolszczyznę, a inne województwa takich pieniędzy z takiegopowodu (demograficzno-ekonomicznego) nie dostają,
- urzędnicy pochodzący z innych województw uwalą to, ponieważ propozycja 1600 zł miesięcznie na małoletnie dziecko dla rodziny przez dwa lata, w której przyszło na świat lub zostało adoptowane, będzie trafiac do rodzin "patologicznych" i da to zły przykład zaprzyjaźnionym biznesmenom, którzy w Opolskiem będa narzekać na "brak tanich kobiecych rąk dopracy",które zajmą się rodzeniem i wychowywaniem dzieci zamiast poszukiwaniem pracy,
- Trybunał konstytucyjny to uwali, bo znajdzie się niekonstytucyjny przepis - np. sprawa wymaga zakotwiczenia krajowego, a nie moze polegac na programie regionalnym,
- uwalą to same władze Opolszczyzny, które ustami swych przedstawicieli, powiedzą "że właściwie nie stac nas na taki program" a depopulacja jest zjawiskiem "nieuniknionym",
- bo dojściu PiS do władzy program może zostać "uwalony", bo Opolskie to "Niemcy" i głosują na PO,
- będzie trudno uzyskać środki unijne i cała sprawa się rypnie, bo "my na to pieniedzy nie mamy",
- sprawa się rypnie, bo znamienici lokalni przedstawicielie klasy średniej będą się wypowiadać o tym pomyśle jako "promowaniu patologii", a oni sami są w stanie "utrzymać własne dzieci z własnych środków" i nie chcą "dopłacać do rodzin patologicznych czy cygańskich".
Oby było inaczej niż w tych pesymistycznych scenariuszach, ale póki co trzeba aktywnie interweniować, aby sprawa się "nie rypła", a władze Opolszczyzny nie "odwołały" programu, bo jak wiadomo władza w Polsce bez aktywnego uczestniczenia obywateli nie jest w stanie niczego sprawnie zorganizować czy poprawić. Musi mieć albo wsparcie społeczeństwa (wysoka frekwencja wyborcza) albo strach przed oczyma ( w PRL - protesty, koniecznośc wypełniania nakazów Moskwy,konieczność udowadniania światu, że socjalizm jest lepszy niz kapitalizm - dlatego władze PRL tak starały się o dobre wyniki w funkcjonowaniu państwem).
W obecnej pseudodemokratycznej Polsce potrzeba właśnie dużo wyższej frekwencji, by była ona demokracją realną, a skuteczność władzy przejawiała się w forsowaniu prospołecznych postulatów, takich jak Opolska SSD. dlatego oprócz tej strefy i rozwiązania problemów demograficznych potrzeba nam dużo większej aktywnościobywatelskiej, bo nic samo się nie zrobi, a przy bierności obywatelskiej władza sama się wyżywi bez udziału obywateli.
Pozdrawiam
virus


Komentarze
Pokaż komentarze (2)