Strefa Wolności
"Jeżeli człowiek jest wewnętrznie wolny, może być także wolny w każdej sytuacji, nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach". Tadeusz Gadacz
4 obserwujących
9 notek
3876 odsłon
  360   2

Globaliści pozwolili nam postawić się Żydom

Stawiam tezę, że globalne elity finansowe dały zielone światło, aby Polska wreszcie mogła zablokować roszczenia żydowskie. Nie jest to jednak gest z dobroci. Prawdopodobnie już za to zapłaciliśmy i będziemy dalej płacić. A transakcji przypilnuje nasz obecny premier, który jest namiestnikiem tych elit w naszym kraju. Należy pochwalić postawę Sejmu i Prezydenta, że nie ugięli się przed naciskami, ale gdyby nie probatio z zagranicy, to do przyjęcia nowelizacji KPA nie doszłoby wyłącznie z naszej suwerennej politycznej woli, której w naszym kraju jest niewiele.   

Stary problem. 

Zablokowanie i całkowite odrzucenie roszczeń żydowskich jest polską racją stanu od 1989 roku. Przed 1989 rokiem PRL-owska dyplomacja i służby ignorowały proces dziejący się w USA, Kanadzie, Francji i innych krajach, gdzie wydawano setki powieści i książek pseudohistorycznych opisujących Polaków jako najgorszych krwiożerców, gorszych nawet od samych nazistów (o Niemcach z rzadka wspominanych). Bardziej były zajęte Kościołem i kontrabandą. Nie dostrzegano też, że edukacja dzieci i młodzieży w Izraelu zmierza ku kształtowaniu w młodych umysłach utrwalonej nienawiści do Polaków, którzy a to nie poświęcali się wystarczająco, by ratować Żydów przed Holocaustem, a to wyrywali trupom złote zęby z ust, czy złote pierścienie z trzewi. Kilka dekad prania mózgów opinii publicznej na Zachodzie postawiło nas w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji startowej w 1989 roku. 


Droga przez błędy. 

Od wtedy do dzisiaj popełniono szereg błędów (które można też zinterpretować jako w pełni świadome działania polskich władz) pozwalających na dalszą eskalację ze strony żydowskiej: 

- postanowiono rozliczyć majątki z gminami żydowskimi (nie wchodząc za zbytnio w szczegóły praw własności czy majątek nie został zniszczony przez Niemców, a potem odbudowany wysiłkiem polskim, ani w to, kto go użytkował po wojnie do czasu wnoszenia roszczeń), 

- przyznano się do współudziału w mordzie w Jedwabnem (chociaż dowody świadczą o tym, że zbrodni wykonało wyznaczone komando niemieckie rozprawiające się z Żydami w rejonie, potwierdzają to także archiwalia niemieckie), w ostatecznym wyjaśnieniu tej zbrodni przeszkodziło zablokowanie w 2001 roku ekshumacji przez Lecha Kaczyńskiego, ówczesnego ministra sprawiedliwości, 

- podpisano deklarację terezińską, która nie była aktem prawnym wiążącym, ale otwierała drogę do wymuszania odszkodowań przez organizacje diaspory żydowskiej, 

- polskie władze milczały w sprawie już nie jednej, a dwóch ustaw godzących w polskie interesy narodowe czyli Just Act 447 dobrze już znanej wszystkim (a jeżeli nie to objaśniam podstawowe jej mechanizmy: mechanizm spłaty mienia pożydowskiego, także bezspadkowego, mechanizm monitoringu wykonywania zobowiązań przez państwa, a także mechanizm sankcyjny, jeżeli się uchylają) oraz ustawy 492 (dotyczącej edukacji na temat Holocaustu i de facto blokowania takich wersji historii, które byłyby niezgodne z tym, co do tej pory ustalono, a ustalono to co odpowiada organizacjom wysuwającym roszczenia),

- wycofano się z nowelizacji ustawy o IPN tym samym po raz kolejny schylając kark przed Tel Awiwem i chciwymi organizacjami restytucji mienia. 

Ten szereg zdarzeń, przedstawiony w dość uproszczonej formie był jednak dokarmianiem wilka, który z każdym kęsem stawał się coraz większy i coraz bardziej żarłoczny i agresywny. Nie można dlatego dziwić się histerycznej reakcji Izraela w sprawie niewygodnej nowelizacji KPA. Zmiana w prawie pozwoliła ukrócić prywatyzację i oczywiście przypomnieć Żydom, że polskie prawo jest dzieckiem prawa rzymskiego, a więc takiego, w którym panuje logika i podstawowe instytucje prawne jak przedawnienie roszczeń. Nacja rozumująca według prawideł prawa plemiennego sankcjonującego samouwielbienie, tego nie zrozumie. Dlatego prawdopodobnie na odwołaniu przedstawicieli dyplomatycznych się nie zakończy. 


Ile Sikorskiemu do PiS?   

To co mnie zastanawia to skąd PiS znalazł odwagę do tak heroicznej obrony naszych interesów? Nowelizacja KPA jest wstępem nie tylko do zakończenia reprywatyzacji. Pojawiające się w mediach odniesienia do instytucji prawnych takich jak: dowody, spadkobierca, przedawnienie roszczeń, zadośćuczynienie uprawnionym, wreszcie wezwanie do poszukiwania zadośćuczynienia u sprawcy, czyli u Niemców sugerują, że podobny los może spotkać sprawa wypłaty odszkodowań za mienie bezspadkowe.    

Najbardziej jednak zastanawiające jest to, dlaczego Pan Radosław Sikorski jest jeszcze bardziej kategoryczny w wyżej wymienionej sprawie, niż dygnitarze PiSu? Miłości między jednymi a drugimi od czasu, gdy Sikorski był ministrem obrony w pierwszym rządzie PiS nie było (chociaż i w okresie 2005-2007 też prawdopodobnie nie było zbyt ciepło). I teraz jedni i drudzy nie zapałali do siebie nagłym uczuciem. Gdy to wykluczę, pozostają jedynie czynniki zewnętrzne do wytłumaczenia takiego zbiegu zgodności myśli.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale