0 obserwujących
7 notek
6492 odsłony
570 odsłon

Trzecia Osoba w Państwie

Wykop Skomentuj11

Pan Marszałek Tomasz Grodzki, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, postawił na aktywność. Seria spotkań z ambasadorami obcych państw została przerwana konsultacjami w sprawie nowelizacji ustaw sądowych z 20 grudnia 2019. Dziś w Brukseli Marszałek był przyjmowany przez komisarz Verę Jourovą, a jutro złożą wizytę w Senacie przedstawiciele Komisji Weneckiej, która pokrzyżowała wcześniejsze plany Marszałka, mianowicie planowane na czwartek spotkanie z ambasadorem Iranu. Napięcie na Bliskim Wschodzie najpewniej nie zostało przez Marszałka dostrzeżone. Można domniemywać, że intencją, mimo wszystko, jest zbudowanie alternatywnego w stosunku do rządu ośrodka spraw zagranicznych. Już spotkanie z ambasadorem Rosji w atrakcyjnym dla niego terminie, w dniu atakującego Polskę prezydenta Putina, było niejako preludium do uzurpacji. Pan Marszałek wykonuje tę ciężką pracę "w trosce o ten kraj i przyszłe środki europejskie" (?!). Niestety, komisarz Jourowa, poza tym, że zgodziła się z panem Marszałkiem, że praworządność jest najważniejsza, zdekonspirowała poniekąd pana Grodzkiego, który przybył do Brukseli w towarzystwie m.in.  żony generała WSI, Dukaczewskiego, pani Fitas-Dukaczewskiej, uwidocznionej na pierwszym planie fotografii upamiętniającej spotkanie Grodzki - Jourowa. A ponieważ nieszczęścia idą parami, to wcześniej o uczciwości profesora Grodzkiego zaświadczał funkcjonariusz UB (zarejestrowany wg IPN w służbach PRL już od 1950 roku). W opisanym przez niego zdarzeniu, funkcjonariusz nie wykazał się profesjonalizmem, wprawdzie przeliczył proponowaną kwotę wręczanej łapówki, bo wiedział, że to  5000 zł, ale nie zadbał o ustalenie tożsamości tego łaskawcy, co zniweczyć może wiarygodność całej opowieści. Tymczasem coraz liczniejsze są doniesienia do prokuratury, także informacje medialne o nieformalnych opłatach usług medycznych w szpitalu zarządzanym przez prof. Grodzkiego. 

Podejrzenia o korupcję, a nawet zarzuty prokuratorskie nie są w odróżnieniu od sytuacji tzw. "zwykłych" obywateli, przeszkodą w usytuowaniu się na dobrej pozycji w polityce. Komisarz Vera Jourowa także ma w swojej biografii epizod z zarzutami korupcyjnymi, nawet doświadczyła aresztu. Może jest tak, że nowoczesna europejskość wymaga poświęceń? Cóż my "zwykli" możemy o tym wiedzieć?

Wprawdzie "zwykli" Polacy czekają na reformę sądownictwa (ponad 80 % chce jej), ale nadzwyczajni wzywają do odrzucenia nowelizacji przez Senat. W sukurs przyjdą Unijni urzędnicy wspierani autorytetami z Wenecji, a my będziemy czekać ad kalendas graecas.  

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka