6 sierpnia w Kościele katolickim przypada jedna z najdonioślejszych uroczystości kościelnych - PRZEMIENIENIE PAŃSKIE. W tym roku owa uroczystość zapewne będzie w cieniu, bo oto tegoż dnia dokona się zaprzysiężenie hrabiego Bronka van Komorowskiego na urząd prezydenta RP...
I nie chodzi o ów cień, który być może padnie na kościelną uroczystość Przemienienia Pańskiego. Chodzi o to, że od 6 sierpnia zacznie się czas 5-letniego kabaretu w wykonaniu Pana Bronka vel Buraka. W sumie, to już tęsknię za jego tekstami - tymi znanymi z kampanii wyborczej... Byle by wypowiadał je we własne kuchni - do własnej żony... Wtedy może nawet będzie kolejna edycja Big Brothera?! Z pożytkiem dla wszystkich...
Z drugiej strony można być spokojnym o głupstwa wypowiadane przez Pana Bronka, bowiem i zapewne Pan Donald zmarginalizuje jego obecność na każdego rodzaju scenie; od politycznej po kabaretową (nie, przepraszam - scena kabaretowa zdecydowanie należy do Bronia). Pan Donald ma ogromne wsparcie mediów i zapewne te jemu życzliwe - tzn. oczywiście "obiektywne" takie, jak TVN24 - będą dbać o to, aby jego mowa była miła dla każdego ucha...
Zatem; Ja 6 sierpnia idę się modlić - w blasku uroczystości Przemienienia Pańskiego będę się modlił o to, aby następne 5 lat trwało, jak jeden dzień. A Bronek niech błyszczy - światłem odbitym od Donalda, Pana jego jedynego...
Pozdrwiam tych, co kochają kabarety - wyborców, obywateli Platformy ŁObywatelskiej!


Komentarze
Pokaż komentarze