Żenada - tak można skomentować to, co chciał uczynić dziś z krzyżem sztab kolesiostwa z PO. Żenada i wstyd. i jeszcze więcej: Precz z komuną... (bez znaków "!!!", aby nie posądzono mnie o działanie/pisanie w emocjach)...
To było oczywiste, że odgórna decyzja tchórzliwego Bronka i jemu podobnych o usunięciu krzyża z przed pałacu prezydenckiego, musiała się spotkać z tak ostrą reakcją zwykłych ludzi - ludzi wierzących, nie raz doświadczonych przez PRLowskie antykościelne i antypatriotyczne reprsje, którzy po prostu bronili tego, co im zapewnia konstytucja: wolności w wyznawaniu wiary - wolności dotyczącej uczuć religijnych.
Żal mi tych biednych młodych księży, którzy zostali oddelegowani do przeniesienia krzyża z przed pałacu prezydenckiego do kościoła św. Anny. Żal mi ich, bo prawdopodobnie nie mieli nic do powiedzenia czy w ogóle chcą wziąć udział w tego typu "akcji" PO. Zostali wysłani przez swoich przełożonych - przez Kurię biskupią, która - z całym do niej szacunkiem - jest "instytucją" odrealnioną - zupełnie oderwaną od problemów zwyczjanych ludzi - tych "owieczek', do których zostali posłani... Strasznie przykro mi z tego powodu, że Kościół (Kuria warszawska) została wmontowana w akcję Platformy Obywatelskiej pt. usunięcie krzyża z przestrzeni publicznej... Żal mi tych policjantów, starży miejskiej i uzredasów BORu, którzy w swej bezradności używali siły i gazu łzawiącego wobec bezbronnych, nierzadko podeszłych w wieku ludzi...
Co więcej; gdzie jest Bronek? Gdzie jest Bronek, Prezydent-elekt RP?! Stchórzył. Stchórzy Tusk. Stchórzył Schetyna, który jeszcze niedawno, w 66 rocznicę Powstania Warszawskiego, odczytywał tak wzniosłe słowa dotyczące polskiego patriotyzmu...
Dlaczego Kościół dał się wciągnąć w tego typu polityczną akcję PO? Dlaczego żaden z biskupów nie pojawił się dzisiaj przed pałacem, tylko wysłano księży, którzy - będąc jednak bliżej ludu niż biskupi - zostali postawieni w tak trudnej, także w osobistym znaczeniu, sytuacji... To ci księża a nie Kuria zostali wygwizdani - to księżom a nie Kurii zgromadzeni tam ludzie zarzucali "diableskie myśli i czyny" - walkę z krzyżem...
Jednak oczywiście dziś w TVN24, Polsacie, RMF FM i Radiu Zet oraz TOK FM usłyszymy, że to PiS posługuje się Kościołem i krzyżem...
A tchórzliwy Bronek zaszył się w wakacyjnej norze... A chciał tak "nowocześnie" zacząć sprawowanie swojej prezydentury, najwyższego urzędu w Polsce... Bo wywalenie krzyża z przestrzeni publicznej to objaw państwa "nowoczesnego" - współczesnych standardów...
Kończąc, właśnie słyszę komentarze w TV niektórcyh polityków (tych "nowoczesnych" - z PO i SLD), że dziś zwyciężyło warcholstwo i religijny fundamentalizm. Tak, bł. ks. Jerzy Popiełuszko też był fanatykiem religijnym - i warchołem, bo bronił krzyża...
Zatem dlaczego dziś tak radyklnie broniono krzyża i nie pozwolono na jego przeniesienie? Bo ludzie nie ufają władzy - nie ufają ani Tuskowi, ani Komorowskiemu. PO nie ma moralnego przyzwolenia na kierowanie życiem publicznym w Polsce... Tusk i Komorowski sami są sobie winni - okazali się być nieodpowiedzialnymi tchórzami...
Żenada.
PS. Wobec tych, co zarzucą mi fanatyzm religijny; Tak, jestem fanatykiem religijnym, jestem zacofany i nienowoczesny - bronię krzyża. I nie głosowałem ani na PO, ani na Komorowskiego, więc jestem - zapewne - niebezpieczny dla polskiej "demokracji"...


Komentarze
Pokaż komentarze (14)