Do poniższej, krótkiej refleksji skłoniła mnie jedna z POLSATowskich reporterek, która w dzisiejszych południowych "Wydarzeniach", przy okazji cudownych sondaży, dających obywatelowi Tuskowi bodajże 73 % społecznego poparcia, stwierdziła, że wynik ten jest spowodowany faktem, iż - tu cytuję - "Tusk sprawia wrażenie normalnego obywatela" :))
Komentarzowi temu towarzyszyły zdjęcia Tuska grającego w piłkę nożną z jakimiś tam - pewnie tak normalnymi, jak on - obywatelami RP. Cały komentarz okazał się o tyle niefortunny, że prawdziwy, co w telewizji towarzysza Solorza nie jest normą. Ba, w telewizji tegoż Pana S. normą nie jest ani prawda, ani profesjonalizm, ani wolność słowa - zatem wszystko jest zgodne z programem PO (czy PO ma jakiś program rządów? Czy miała program wyborczy? Hmm...). Co do Tuska to rzeczywiście; Jedynie sprawia on wrażenie normalnego.
Co więcej, w owych "Wydarzeniach" (chciałoby się dodać, "Wydarzeniach według Solorza") jedną z głównych informacji były nie tylko nadmienione wyżej sondaże, ale także fakt (fakt??? Może bardziej "fakt medialny") zatytułowany - wywalony nad głową prowadzącego "Wydarzenia" - "KOCHAMY GO". Tak, wg Polsatu Polacy Tuska już nie tylko lubią i uwielbiają, ale nade wszystko kochają! Swojej wyjątkowej sympatii do towarzysza Tuska ów prowadzący nawet nie ukrywał, komentując z wyraźnym uśmiechem rzekome (=sondażowe) 73 % poparcie dla Dońka.
Oczywiście nie mam nic przeciwko uśmiechaniu się prowadzących dzienniki czy inne programy TV, nie odmawiam nikomu osobistej sympatii to tego czy innego polityka (czy też sportowca, aktora, muzyka itd.), ale w tego typu - tzn. opiniotwórczych - programach musi być zachowana proporcja oraz obiektywizm. Mam jednak świadomość, że właśnie przez to, że są to programy opiniotwórcze tej proporcji i tego obiektywizmu brakuje. No bo kim dziś byłby Tusk, Pan po historii, gdyby nie Polsat i TVN. Przecież to te dwa potężne media wykreowały go jako swojego człowieka: Kogoś, kogo nie sposób nie kochać, kogoś "cool", kogoś "fajnego", "ludzkiego", "normalnego" (a przynajmniej - wg reporterki Polsatu - sprawiającego wrażenie normalnego), kogoś, kto "jest z nami" (czyli z kim?) - jednym słowem kogoś na kogo po prostu trzeba głosować. Bez tych mediów Tusk byłby nikim; A na pewno dziś nie byłby premierem. Więc co będzie dalej?
Oczywistością jest, że w świecie nie ma nic za darmo. Teraz Pan Tusk będzie się rewanżował swym mecenasom i sponsorom. Nawet już to robi! Bo jak inaczej rozumieć poparcie przez PO (=Tuska) budowy Stadionu Narodowego na Legii (należącej do ITI, właściciela TVN)?!
Co zaś do samego składu rządu PO-PSL, to Pan Ćwiąkalski już sam w sobie go dyskredytuje. Nie tylko z tego powodu, jak wygląda (bo przecież większość Polaków w wyborach wybiera tak naprawdę twarze a nie programy polityczne) i nie tylko z powodu kim jest (=po prostu mafiozo), ale ze względu na to, że uniewinnia przestępców, tłumacząc się, że nikt go o tym nie poinformował...
Czy Tusk jest normalny? Hmm... Podobno stara się sprawiać takie wrażenie - ale samo wrażenie to w polityce za mało...


Komentarze
Pokaż komentarze (16)