W Ameryce nie mamy królów ani dyktatorów i nie zamierzam klękać przed żadnym z nich — oznajmił ostatnio na jednej ze swoich konferencji gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker w reakcji na plany Donalda Trumpa wysłania Gwardii Narodowej również do Chicago, największego miasta stanu Illinois.
Tak uzasadnia swój bunt przeciwko takim działaniom prezydenta USA na swoim koncie na X:
Według danych federalnych, 13 z 20 miast o najwyższym wskaźniku zabójstw ma republikańskich gubernatorów. Żadne z tych miast nie jest Chicago.
8 z 10 stanów o najwyższym wskaźniku zabójstw jest rządzonych przez Republikanów. Żaden z tych stanów nie jest Illinois.
A mimo to Trump wysyła tu wojska.
https://x.com/GovPritzker/status/1960869680903496187
W Waszyngtonie również w ostatnich latach zaczęła spadać przestępczość a mimo to Trump wprowadził do stolicy USA wojsko. Póki co jedynym "osiągnięciem" tych działań było usunięcie koczujących w mieście bezdomnych. Jest to ewidentne złamanie amerykańskiej Konstytucji i praw człowieka. Samo traktowanie bezdomności jako samo w sobie czegoś o charakterze kryminalnym jest w rażącej sprzeczności z prawem i złamaniem podstawowych gwarantowanych przez Konstytucję USA praw człowieka. Nie posiadanie domu czy jego utrata zmuszająca ludzi do życia na przysłowiowej ulicy nie jest samo w sobie karane przez prawo USA i nie stanowi zagrożenia publicznego.
Argumenty, że paradoksalnie może to tym ludziom pomóc są odwróceniem uwagi od łamania ich praw i traktowania ich jako przestępców przez to samo, że są bezdomni. Gdyby tu chodziło naprawdę o jakąś pomoc tym ludziom nie trzeba by wcale wprowadzać wojska do miast celem siłowego ich usunięcia. Skoro tak Trumpowi zależy na ich dobru, w co szczerze wątpię, to wystarczy, żeby zapewnił im jakieś lokum a sądzę, że zdecydowana większość z nich z radością by się sama tam udała.
Donald Trump jedynie usiłuje usprawiedliwić w o czach społeczeństwa stopniowe wprowadzanie tak jakby tylną furtką reżimu wojskowego i ograniczania praw i swobód obywatelskich, na których zbudowano ten kraj. Trump najwyraźniej naśladuje dyktatora Rosji, Władimira Putina, USA jednak to nie Rosja i tamtejsze społeczeństwo na to nie pójdzie pod żadnym pretekstem rzekomej walki z przestępczością czy czymkolwiek i powoli pod tym względem zaczyna się budzić, czego dowodzi systematycznie spadające poparcie dla Trumpa w sondażach. Ludzie potrzebują jedynie demokratycznego lidera, który jasno sprzeciwi się takiej polityce i skonsoliduje sprzeciw obywateli wobec niej. To jak sądzę kwestia najbliższych miesięcy.
Być może kimś takim będzie gubernator Illinois. Póki co ostrzega Trumpa, żeby trzymał się z daleka od Chicago:
https://edition.cnn.com/2025/08/26/politics/trump-pritzker-national-guard-chicago-dc-crime-analysis
...
Inne tematy w dziale Polityka