0 obserwujących
2 notki
1350 odsłon
  246   4

List otwarty

Konsumpcja
Konsumpcja
List otwarty do prezydenta, premiera, polskich polityków wszystkich opcji, całego wymiaru sprawiedliwości, hierarchów kościoła, wszystkich włodarzy związków zawodowych oraz wszystkich ludzi mając współcześnie wpływ na losy naszej ojczyzny jak i moje własne.

Szanowni państwo jestem gorącym zwolennikiem demokratycznego państwa prawa. Jestem zwolennikiem wolnorynkowej gospodarki, chrześcijańskiej kultury, tradycji i cywilizacji zachodu oraz wolnego świata zachodniego. Jestem również gorącym zwolennikiem sprawiedliwości, tej w we właściwym tego słowa znaczeniu a nie jakiejś społecznej, która okrada ciężko pracujących obywateli i rozdaje nierobom, nygusom i innej patologii z pod kiosku z piwem. Przy okazji marnujecie i rozkradacie lwią część tego łupu. Jestem gorącym zwolennikiem sprawiedliwości, w której morderca jest mordercą, pedofil pedofilem, gwałciciel gwałcicielem, złodziej złodziejem, kłamca kłamcą, łapówkarz łapówkarzem i to bez względu na empatie jaką posiada, humor i preferencje polityczne czy seksualne sędziego orzekającego czy znaczenia kliki do jakiej należy. Przypomnę państwu, że prawa spisane przez Solona, wdrażane przez Drakona i zmodyfikowane przez Rzymian miały na celu nieuchronność kary, odstraszanie ewentualnych przestępców oraz zaspokojenie poczucia sprawiedliwości plemiennej. Obecnie sprawiedliwość służą wyłącznie waszym partyjnym gierkom, przepychankom, szantażom a przede wszystkim waszej topornej propagandzie. Z tego właśnie powodu zwracam się do wszystkich przedstawicieli wyżej wymienionych organizacji i zawodów, a przede wszystkim do rządu, i polityków. Nie potrzebuję waszych dotacji i przelewów. Nie potrzebuje zasiłków na dzieci dla matek na pogrzeby i tysiąca innych form jałmużny oraz prezentów za pieniądze które wcześniej skradliście mi w postaci podatków, akcyz, mandatów, koncesji czy inflacji z mojej kieszeni. Nie potrzebuje dotowanego masła, wołowiny czy mleka z gwarancją ceny ani żadnej rządowej listy leków refundowanych czy jakiegoś dodatku na opiekę nad moją babcia. Zbędne jest mi zaświadczenie o mojej niepełnosprawności ze względu na moje płaskostopie jak i zbędny jest mi jakiś paszport covidowy wydawany w celu rzekomej walki z rzekomą pandemią zaświadczający o przyjęciu rzekomej szczepionki, która miałaby mnie rzekomo chronić przed nadmuchaną rzekomą pandemią. Siejecie panikę wbrew waszemu obowiązkowi jej zwalczania, bo macie żywotny interes w zwiększaniu zagrożeń i strachu w celu uzasadnienia swoich budżetów, prestiżu i władzy.

Nie potrzebuje również ryczałtu kilometrowego na samochód, ryczałtu na telefon czy kupony na podły posiłek w podlej stołówce państwowej za ponad 50 zł. Możecie sobie wsadzić wszystkie obietnice wyborcze, dotacje, regulacje i reglamentacje wiecie, gdzie, ale zostawcie mnie w spokoju. Nie jestem waszym księgowym, archiwistą ani zbieraczem administracyjnej nonsensownej makulatury służącej jedynie do uzasadnienia istnienia waszej przerośniętej administracji i tworzenia stołków dla partyjnych kolesiów. Tysiące ton zidiociałych dokumentów i niejednokrotnie sprzecznych przepisów służących jedynie waszym chorym podejrzliwym umysłom, aby zniewolić i kompletnie kontrolować każdego obywatela w tym państwie i aby postawić was i wasze przerośnięte ego na piedestale. Wasze armie nierobów i laserów poślijcie do rzetelnej pracy zarobkowej zamiast totalnego kontrolowania obywatela, i to najczęściej dla „jego dobra”. Czy naprawdę uważacie mnie jak i zdecydowana większość obywateli za kompletnych debili nie potrafiących zadbać o własne bezpieczeństwo i interesy, nie potrafiących liczyć i oszczędzać czy w ogóle myśleć. Jeśli nawet tacy znajdą się w tym społeczeństwie, to dzięki waszym nie bezinteresownym, nadopiekuńczym poczynaniom, które mają głównie na celu uzasadnienie istnienia waszej armii nierobowi i pasożytów oraz waszego rabunku a nie dobro obywatela. Jesteście pionierami współczesnego rozbójnictwa i nowoczesnej sztuki złodziejskiej w majestacie prawa i dla „ogólnego dobra”, Jedyny Bóg wie czyjego dobra. Mam dość waszych agentów jawnych i tajnych, armii myśliwych polujących na uczciwego obywatela. Mam dość waszych przekrętów, korupcji, waszych wewnętrznych wojenek o miejsca przy korycie.

Mam dość chowania się za parawanem tajemnicy państwowej, bo państwo to obywatele je utrzymujący a nie jakaś banda cwaniaków, pasożytów i złodziei, nie tylko politycznych. Przestańcie okradać nas i nasze dzieci bezrozumnie i niebotycznie zadłużając państwo. To jest rabunek, za który zapłacą także wasze dzieci, chyba że zdążycie się w porę dosyć nakraść. Przestańcie chować się za immunitetami, które tak naprawdę chronią wyłącznie przestępców. Zacznijcie odpowiadać za swoje czyny, pora skończyć z ponoszeniem konsekwencji przez cale społeczeństwo za idiotyzmy, przekręty, złodziejstwo i marnotrawstwo polityków oraz możnych tego świata. Rozumiem, że sami nie pracując, tylko kombinując i kradnąc nie macie szacunku do pracy, co wyraźnie widać w waszych codziennych poczynaniach, dotacjach, dopłatach czy reglamentacjach których beneficjentem są nieroby, pasożyci i społeczna patologia a płatnikiem uczciwie pracujący obywatel. Pieniądze podatnika nie służą do kupowania sobie elektoratu. Zacznijcie mimo wszystko szanować i doceniać prace zwykłego obywatela, ponieważ bez pracy nie ma dobrobytu a wyłącznie nędza i głód. W świecie natury nawet największe pasożyty dbają o podłoże, na którym żerują! Wiem, że wam przyświeca słynna wypowiedz Urbana „rząd się zawsze wyżywi” ale mam nadzieje, że kiedyś to społeczeństwo zmądrzeje, obudzi się i pociągnie was do odpowiedzialności.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale