Fachowo rzecz ujmując, wypowiedź znanego polityka sugeruje jakoby Marta Kaczyńska w celu uzyskania korzyści majątkowej coś zataiła, wprowadziła kogoś w błąd etc. - co wedle obowiązującego Kodeksu karnego wypełnia znamiona przestępstwa oszustwa.
Wprost: jeżeli sugeruje, że Marta Kaczyńska popełniła przestępstwo, tym samym nazwał Martę Kaczyńską przestępcą.
Jeżeli Szejnfeld posiada jakiekolwiek na to dowody niech je przedstawi w procesie, który w ochronie dóbr osobistych winna wytoczyć Marta Kaczyńska Szejnfeldowi. Jak takich nie ma, niech publicznie przeprosi i słono zapłaci za wszystkie krzywdy.
Przeraża mnie ten żenujący teatr nienawiści obecnej ekipy rządzącej wobec wszystkiego co związane z tragedią smoleńską i jej ofiarami. Tymi ofiarami po pierwsze są poległe osoby w Smoleńsku, po drugie członkowie rodzin zmarłych, a po trzecie wszystkie osoby zatroskane losem Polski.
To jakie narzędzia wykorzystuje obecna władza przeciwko własnym obywatelom, którzy nie dają zapomnieć o Smoleńsku i wydarzeniom z 10 kwietnia 2010 r. jest porażające.
Sama postawa Szejnfelda jest odrażające i sięgająca daleko poniżej poziomu bruku. Zaatakował w bezczelny i bezceremonialny sposób córkę tragicznie zmarłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jego prezydentura już przeszła do historii i te kilka lat, które śp. Lech Kaczyński spędził na urzędzie, spowodowało przebieg wydarzeń niesamowitych. Choćby dzień, w którym pięciu prezydentów powstrzymało armię światowego imperium przed inwazją w Gruzji.
Przypuszczam, że władze PO dokładnie wiedzą o ich własnej mizerności, nijakości wobec dokonań byłego prezydenta. Taki, Szejnfeld, może zaistnieć wyłącznie w mediach wtedy, gdy chce obrazić córkę prezydenta. Sam nie posiada żadnych dokonań, ani społecznych, ani politycznych.
Dlatego też wpis ten dedykuję samej Marcie Kaczyńskiej jako apel, aby chamskie zaczepki nie zostały bez kary i aby Szejnfeld został zmuszony przez sąd do wynagrodzenia krzywd i złożenia na własny rachunek publicznych przeprosin.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)