W samo południe w programie pierwszym Polskiego Radia podano "dobrą wiadomość dla konsumentów" : oto polscy klienci banków będą mogli zaciągać większe kredyty konsumpcyjne!
Mowa była o projekcie nowej ustawy, której trzecie czytanie odbywa sie dziś w Sejmie.
Radiowa spikerka podała dwie informacje: po pierwsze, z 10 do 14 dni zostanie wydłużony termin na odstąpienie od umowy o kredyt bez podawania przyczyn . Druga radosna wiadomość jest taka, że znacznie zwiększy się wysokość kwoty, do której można będzie udzielić kredytu konsumpcyjnego (z 80 000 zł do 255 550zł). Reasumując, kolejny sukces.
Kiedy słyszę takie radosne wiadomości, czuję potęgę Matrixa.
Sukcesem ogłasza się ludowi możliwość zadłużania się w banku na większą kwotę!
Nie będę pisała o tym,że oprócz złych długów istnieją dobre długi, bo wiedza ta nie dotyczy przecietnego "Kowalskiego", czyli 90 % ludzkości. Kowalski będzie się mógł zadłużyć na większą kwotę. Hura! Będzie dłużej niewolnikiem banku, będzie bardziej karnym, bo lękającym się o utratę pracy, podwładnym. Nie wychyli się ani w pracy, ani poza nią, bo będzie miał kolejny, jeszcze większy (i droższy, o czym za chwilę) kredyt do spłacenia. Cieszmy się wszyscy i radujmy!
Jest to z pewnością dobra wiadomość , tyle że nie dla konsumentów, a dla banków i dla partii rządzącej.
No dobrze, to są tylko moje prywatne przemyślenia na podstawie bardzo krótkiego komunikatu radiowego. Zajrzałam zatem na stronę internetową Gazety Prawnej. Oto co znalazłam:
"Projekt został przygotowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów." :)))
"Projekt ma także wprowadzić dodatkowe obowiązki dla pośredników kredytowych. Jeżeli ustawa wejdzie w życie, będą oni musieli informować kredytobiorcę o wysokości swojego wynagrodzenia. Będą też udzielać informacji, czy dostają wynagrodzenie za pośrednictwo również od kredytodawcy, oraz mówić o zakresie swoich uprawnień (np. czy działają dla jednego, czy dla kilku kredytodawców). Pośrednik zostanie także zobowiązany do wyjaśnienia konsumentowi jego praw i obowiązków wynikających z zawieranej umowy o kredyt."
UWAGA:
"Nowe przepisy przewidują zmianę zasad rozliczania między bankiem a kredytobiorcą. Jeżeli konsument będzie korzystał z prawa odstąpienia od umowy, będzie musiał zwrócić kapitał oraz odsetki od kapitału za okres, w którym korzystał z kredytu. Jeżeli korzystał z kapitału np. przez tydzień i po tym czasie odstąpił od umowy, to za ten okres będzie zobowiązany do zapłaty odsetek. Obecnie przepisy są korzystniejsze dla konsumenta, gdyż przed upływem terminu do odstąpienia od umowy nie jest on zobowiązany do zapłaty oprocentowania."
DRODZY RODACY ! IDZIE WIOSNA, ZADŁUŻAJCIE SIĘ WIĘC NA POTĘGĘ !
W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI ZA POŻYCZONE PIENIĄDZE KUPCIE SOBIE DUŻY, DROGI TELEWIZOR, BOWIEM Z TELEWIZJI DOWIECIE SIĘ O KOLEJNYCH WSPANIAŁYCH OKAZJACH I SUKCESACH ! I NIE TYLKO.
Ostatni akapit (dużymi czerwonymi literami) to oczywiście żart primaaprilisowy zacofanej Syreny Morskiej, która nie wiedzieć czemu sądzi,że jednym z istotnych składników wolności jest wolność finansowa. Ale to tylko jej paranoja i " przesądy światło ćmiące"!
Przecież tak miło żyje się na kredyt. Zapytajcie o to każdą osobę, której kredyt spłaca ktoś inny. :)
żródła:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/383400,kredyt_konsumencki_bedzie_wyzszy_ale_drozszy.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/501223,odstepujac_od_umowy_pozyczki_zaplacimy_odsetki_za_czas_korzystania_z_kredytu.html
"Ludzie mający charakter postępują właściwie nie dlatego, że myślą, że zmienią przez to świat, lecz dlatego, że nie godzą się na to, by świat ich zmienił." Michael Josephson xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx "I guess I could be pretty pissed off about what happened to me... but it's hard to stay mad, when there's so much beauty in the world. Sometimes I feel like I'm seeing it all at once, and it's too much, my heart fills up like a balloon that's about to burst... And then I remember to relax, and stop trying to hold on to it, and then it flows through me like rain and I can't feel anything but gratitude for every single moment of my stupid little life... You have no idea what I'm talking about, I'm sure. But don't worry... you will. Someday." ("American Beauty")
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Gospodarka