Sprowadzasz z Unii Europejskiej używany samochód i zżymasz się, że musisz przed jego zarejestrowaniem wyłożyć 500 zł na tzw. opłatę recyklingową? Płacisz z ciężkim sercem, ale pocieszasz się, że zostaną one wydane na sprzątanie samochodowych wraków i ich utylizację. Ale grubo się mylisz. Rząd zmienił prawo i przeznaczy twoje 500 zł na konferencje, debaty i bankiety.
— Nie da się tego inaczej określić, jak zwykłe złodziejstwo. Okrada się Polaków, którzy za ciężko zarobione pieniądze kupują za granicą używane samochody — grzmi Grzegorz Wlazło, rzecznik przedsiębiorców przy PKPP Lewiatan.
A jest na czym kłaść rękę. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował „PB”, że na „wrakowym” koncie uzbierał się ponad 1 mld zł (od 2 mln aut). Zamiast na recykling samochodowych wraków, rząd postanowił go wydać na międzynarodową konferencję klimatyczną pod auspicjami ONZ, która w grudniu odbędzie się w Poznaniu. Dlaczego? Bo nie ma skąd wziąć pieniędzy na opłacenie 2-tygodniowego pobytu w stolicy Wielkopolski delegatów ze 190 krajów. Spodziewanych jest nawet kilkanaście tysięcy gości.(Puls Biznesu)
Oglądałem dziś wszystkie możliwe transmisje w telewizji, wszystkie wiadomości, a w mediach tylko o amerykańskiej tarczy, o hardej postawie premiera Tuska wobec Ameryki oraz o kolejnych zapewnieniach, że "będzie lepiej".
Chwała Bogu za internet.
Ciągła propaganda sukcesu w obliczu tylu merytorycznych wpadek obecnego rządu robi się męcząca.
Kiedy media zaczną być obiektywne?
Kiedy ludzie w końcu przejrzą na oczy?
Tylko tyle chciałbym wiedzieć.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)