Najprawdopodobniej nie.
Powołując się na artykuł a Naszego Dziennika, mogę napisać że "strona amerykańska zrezygnowała z umieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej". I przyznam szczerze, że wcale mnie ten fakt nie dziwi. Ostatnie zachowanie premiera Polski Donalda Tuska są powodem tej amerykańskiej niechęci. Najpierw odrzucenie propozycji USA, a następnie niefortunne oświadczenie w dzień święta narodowego Stanów Zjednoczonych sprawiły znaczny wzrost niechęci Amerykanów do Polaków.
Negocjacje co prawda zerwane oficjalnie jeszcze nie zostały, ale jeśli te doniesienia okażą się prawdą, to z całą pewnością przychylne Donaldowi media dołożą wszelkich starań, by winą za ten incydent obarczyć Anne Fotygę. Oczywiście w Polsce przecieki z prasy amerykańskiej wyjaśniające faktyczny powód zerwania rozmów nie będą dostępne, bo i po co. Polskie media wiedzą wszak lepiej, kogo za co winić.
Dla nas pozostaje pytanie, czy Donald chciał tą tarczę w Polsce, czy tylko tak mówił? Po ostatnich wydarzeniach mam wrażenie, że to drugie.


Komentarze
Pokaż komentarze