WTQ WTQ
80
BLOG

Sondażowa zasłona dymna

WTQ WTQ Polityka Obserwuj notkę 11

Co się dzieje z naszym krajem? Od objęcia przez Platformę Obywatelską władzy w październiku 2007 roku jesteśmy niemal zasypywani ciągłymi sondażami, w których widać jak na dłoni rosnące poparcie dla rządu, a także druzgocące spadki poparcia dla PiS. Oczywiście do idei sondaży nie mam żadnych zastrzeżeń. Jednak częstotliwość pojawiania się ich w gazetach i telewizji zaczyna mnie niepokoić. Podobnie zresztą jak i momenty, w których są one przeprowadzane.

Niektórzy z pewnością zauważyli, że sondaże najczęściej pojawiają się w gazetach na dzień po jakimś politycznym wydarzeniu. Mam tutaj na myśli najczęściej wydarzenia negatywne, w oparciu o które przeciętny obywatel mógłby stracić chociaż część sympatii do partii, którą popierał w wyborach. Tymczasem okazuje się, że niemal po każdym negatywnym dla Platformy zdarzeniu w gazetach widzimy kolejny wzrost poparcia. Jest to fenomen na skalę międzynarodową. Jak inaczej można ocenić rosnące poparcie dla rządu dzień po głośnym strajku pielęgniarek? Czy chociażby strajk celników dał się całej gospodarce we znaki, ludzie na ulicach klęli na rząd, ale poparcie ponownie urosło. Nawet wczorajsze doniesienia o instrukcjach dla polityków nie popsuły nastrojów sondowanych ludzi, którzy przypisali PO kolejne wzrosty poparcia (obecnie 52% wedle sondy dla Gazety Wyborczej).

 

Dlaczego sondaże tak często pojawiają się w naszym życiu oraz co sprawia, że na każdy polityczny nietakt gazety odpowiadają wzrostowymi sondażami? Odpowiedz jest prosta. Jednak cały mechanizm jest dosyć złożony. Przede wszystkim ważna jest sytuacja. Za przykład może posłużyć nam strajk pielęgniarek, czy nauczycieli. Gdy pojawia się fala niezadowolenia jaką jest strajk, w społeczeństwie nastroje w stosunku do władzy mogą raptownie zacząć spadać. W tym momencie na pomoc przychodzą media. Jedynym ich celem jest maksymalne załagodzenie sprawy, poprzez odpowiednie ukazanie sprawy w telewizji, często nawet szuka się tematów zastępczych jako bardziej ważnych. Kolejnym zaś krokiem jest przeprowadzenie sondażu. Jego celem jest pokazanie społeczeństwu, że władza nadal cieszy się zaufaniem większej części społeczeństwa. Co najgorsze, to w wielu przypadkach skutkuje. Jest to oparte na zasadach psychologicznych w myśl których człowiek, jako zwierzyna stadna zawsze postępuje jak większość. Stąd sondaże towarzyszą nam po każdej wpadce rządu, która mogłaby znacznie zmniejszyć poparcie. Częstotliwość sondaży zależy tylko i wyłącznie od ilości wpadek. Zauważmy, że gdy w kraju panuje względny spokój, sondaże się nie pojawiają. Natomiast są prezentowane szerokiej publice praktycznie po każdej większe wpadce Platformy.

 

Jest coś jeszcze, na co warto zwrócić uwagę przeciętnego Polaka. Sondaże, czyli obecnie najskuteczniejsza metoda kontroli opinii publicznej, czym są w rzeczywistości i jak są tworzone? Wielu ludzi każdego dnia przekłada różne sondy, ale czy każdy zastanawiał się, kto je tworzy i po co? Sondaże nie są i nigdy nie będą rzeczywistym odbiciem opinii społecznej na dowolny temat. Przede wszystkim dlatego, że przeciętny człowiek ie interesuje się polityką w stopniu, który pozwoliłby mu na rzetelną ocenę dokonań konkretnej partii. Przeciętny Polak ma na głowie pracę, dom, rodzinę, więc rzadko kiedy interesuje się czymś tak stresującym jak polityka. Oczywiście każdy ma swoje zdanie i partię z którą sympatyzuje, ale to za mało, by rzetelnie ją ocenić. Znakomita większość społeczeństwa całą wiedzę na temat polityki, czy danej partii czerpie z telewizji i osądy w niej wydawane traktuje jak fakty. Często traktowane są tak i sondaże. Ale w całym tym zgiełku zapominamy, że sondaże są tworzone właśnie przez opiniotwórcze media na szarych ludziach, którzy swoją ocenę budują właśnie na telewizji i gazetach. O jakiej rzetelności zatem możemy tu mówić? Nigdy nie należy traktować wyników żadnej sondy poważnie, a składa się na to jeszcze jeden fakt. Każda partia polityczna zawsze wybiera sobie grupę społeczną do której kieruje swoją ofertę programową. To jest zasada podobna do otwierania restauracji, hotelu czy innej firmy. Zawsze chce się trafić do konkretnych ludzi. Gdy spojrzymy na elektorat Platformy Obywatelskiej zauważymy, że są to w pierwszej kolejności ludzie młodzi, a zatem i nie doświadczeni jeszcze przez życie, czyli środowisko, które jest podatne na hasła i slogany, a nie zna pewnych mechanizmów funkcjonowania gospodarki czy prawa. Drugą grupą jaka rzuca się w oczy i popierała PO jest społeczność zamieszkująca duże miasta, w tym elity intelektualne i ludzie z wykształceniem wyższym. I na tym etapie nie trzeba już wymieniać dalej. Wystarczy przypasować dwa elementy układanki, czyli firmy zajmujące się badaniem opinii publicznej, których siedziby znajdują się w dużych miastach oraz elektorat PO, czyli ludzi zamieszkujących duże miasta. Pozostaje postawić pytanie, jak wypadną wyniki sondaży przeprowadzone w środowisku, które w wyborach tłumnie poparło PO? A następnie otwórzmy gazety i sprawdźmy jak to wygląda w rzeczywistości.

WTQ
O mnie WTQ

Człowiek o otwartym umyśle. Od kilku lat interesujący się umysłem człowieka i tym, co można z nim zrobić. Certyfikowany Hipnotyzer i Trener NLP. Zawodowy Coach. Człowiek, który pomaga dostrzec możliwości... Tak mnie opisują przyjaciele. Kontakt: wtq@o2.pl Blog oficjalny: www.poznajswojumysl.blogspot.com  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka