W końcu Platforma Obywatelska postanowiła ruszyć do działania. Politycy partii rządzącej dostrzegli w końcu problem strajkujących coraz częściej i coraz liczniej pracowników różnych sektorów gospodarki. Postanowili w końcu wyjść im na przeciw i zwalczyć problem strajków nie wmawiając już ludziom, że strajkują tylko ludzie, którym jest za dobrze. Co więcej, najnowszy plan Ministerstwa Pracy może przynieść sukces w sprawie strajków, czyli praktycznie całkowitą ich likwidację. W końcu na ulicach będzie spokój, a politycy odetchną od groźby kolejnych strajków. Ale zostawmy na chwilę marzenia i poznajmy magiczny sposób, w jaki Platforma pomoże strajkującym.
W dzisiejszych doniesieniach z polskatimes.pl można przeczytać, że "Ministerstwo Pracy zapowiada, że od września ruszą prace nad zmianą uprawnień związków zawodowych. Zmiany mają być rewolucyjne". Idea słuszna, ale kilka linijek niżej czytamy: " W grę wchodzi łatwiejsze wyrzucanie z pracy osób należących do związków, a nawet lokaut, czyli zamknięcie zakładu pracy, w którym nielegalnie strajkuje załoga". I cały czar pryska.
Okazuje się, że Ministerstwo Pracy chce ułatwić pracodawcom zwalnianie pracowników, którzy uczestniczą w strajkach. Rzecznik prasowy Ministerstwa tłumaczy, że "trzeba dostosować prawo do nowych realiów. Strajk nie może paraliżować działania przedsiębiorstwa". Zdanie to popiera były prezydent Lech Wałęsa.
Oczywiście pani rzecznik ma pośrednio rację. Ale warto także zastanowić się nad faktem istnienia tych strajków. Dlaczego strajkowały pielęgniarki, dlaczego strajkowali nauczyciele, a dlaczego strajkują stoczniowcy czy górnicy? Czy przypadkiem nie jest tak, że Ministerstwo Pracy chce uniemożliwić jakiekolwiek strajki? Przecież zastraszony przez pracodawcę pracownik strajkować nie pójdzie. I o to właśnie rozchodzi się cała sprawa.
Czy przypadkiem zażegnanie strajków nie będzie jednym z cudów Platformy Obywatelskiej? Sam szczerze wątpię, by po wprowadzeniu takich przepisów strajki odbywały się nadal. Pewne natomiast jest jedno. Platforma Obywatelska obiecywała, a gdy przychodzi do rozliczania, chowa się za przepisami i zmusza ludzi do pozostania w domach. Nie takiej Polski chcieliśmy. Ale z całą pewnością... zapamiętamy.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)