Dwie pierwsze nie najlepiej przygotowane przez rząd ustawy zostały zawetowane przez prezydenta. Jedna z nich już trafiła do kosza, druga zaś czeka na głosowanie w Sejmie. Kolejnymi planami Platformy Obywatelskiej na zmiany jest obszar służby zdrowia, a dokładniej wprowadzenie ustawy umożliwiającej przekształcenie wszystkich szpitali w spółki prawa handlowego, czyli zwyczajna komercjalizacja szpitali (komercjalizacja prowadzi do prywatyzacji).
Taki stan rzeczy nie podoba się pracownikom służby zdrowia, którzy już kilkukrotnie strajkowali w obronie własnych miejsc pracy, obiecanych podwyżek i praw. Związki zawodowe wysłały listy z prośbą o spotkanie do Kancelarii Premiera oraz do Pałacu Prezydenckiego, aby przedstawić swoje stanowisko i niezadowolenie z prac, jakie toczą się w Sejmie. Cytuję za "Naszym Dziennikiem":
Prezydent Lech Kaczyński szybko zareagował na czwartkowy list związków zawodowych działających w ochronie zdrowia, w którym lekarze i pielęgniarki poprosili o spotkanie, podczas którego chcą przedstawić swoje stanowisko wobec projektów ustaw zdrowotnych. Do spotkania dojdzie dzisiaj, a związkowcy chcą zapoznać prezydenta ze skandalicznym sposobem prac nad ustawami w Sejmie.
Przedstawiciele strony społecznej i samorządowej, m.in. Naczelna Rada Lekarska, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, Forum Związków Zawodowych i Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność", zarzucają koalicji rządowej złamanie zasad dialogu społecznego, szerzenie nieprawdy i nieuwzględnianie w ustawach wypracowanych wcześniej rozwiązań. - Wystąpiliśmy do prezydenta o to spotkanie, kierując się świadomością wagi podejmowanych decyzji oraz fundamentalnego znaczenia dla Polski projektowanych rozwiązań - powiedziała nam Maria Ochman z medycznej "Solidarności".
Oburzenie partnerów społecznych budzi zwłaszcza tryb prac nad ustawami wprowadzającymi systemowe zmiany w systemie ochrony zdrowia. Jako projekty poselskie nie podlegały konsultacjom ze związkami, a podczas prac w podkomisji wprowadzono do nich poprawki, całkowicie zmieniające ich charakter. O tym także nie informowano przedstawicieli pracowników służby zdrowia.
Tymczasem kancelaria premiera Donalda Tuska na apel związkowców z prośbą o spotkanie z dnia 14 lipca odpowiedziała pracownikom dopiero 23 lipca, proponując spotkanie między... 14 a 27 sierpnia. Czyli premier jest gotów przyjąć delegację lekarzy i pielęgniarek miesiąc od wysłania prośby o takie rozmowy. [źródło]
Postawa premiera nie jest godna naśladowania, ale tego w mediach pewnie nie powiedzą. Pozostaje nam jedynie śledzić wydarzenia na bieżąco i samodzielnie wyciągać z tego wnioski. Aby nie zamykać jeszcze tematu służby zdrowia dodam, że premier nie tylko chce na siłę sprywatyzować szpitale, działając na przekór Sejmowi, prezydentowi i związkom zawodowym, ale dziś okazuje się, że znalazł sposób jak to zrobić.
Okazuje się, że obecne prawo zezwala na prywatyzację szpitali, a wszystko co jest potrzebne do osiągnięcia tego celu, to odpowiednie rozporządzenie ministra Finansów, które zwalniałoby szpitale z podatku VAT. Cytuję za "Dziennikiem":
Platforma Obywatelska na poważnie rozpoczęła poszukiwania sposobów na przeprowadzenie swoich projektów bez potrzeby zmiany ustaw. Jak dowiedział się DZIENNIK, politycy partii Donalda Tuska trzymają już w zanadrzu pomysł, jak doprowadzić do prywatyzacji szpitali bez zgody Sejmu i prezydenta. Pomóc ma jedno rozporządzenie Ministerstwa Finansów.
Reforma służby zdrowia - to główny punkt porozumienia między prezydentem a PiS i SLD. Wetowanie ustaw forsowanych przez Platformę miało zostać przesądzone ostatecznie na słynnym już czterogodzinnym spotkaniu lidera lewicy Grzegorza Napieralskiego z Lechem Kaczyńskim. PO w swoich projektach ustaw chciała, by szpitale przekształciły się obligatoryjnie w spółki prawa handlowego. W ten sposób samorządy mogłyby sprzedawać placówki. I to bez zachowania sobie nawet pakietu kontrolnego. "I co z tego, że opozycja to zablokuje, jak bez niej i tak można to zrobić" - śmieje się jeden z członków władz PO. Jak to możliwe?
Pomysł jest prosty. Szpitale na podstawie już obowiązującego kodeksu spółek handlowych mogą się przekształcać w spółki. Wystarczy, że będzie się im to opłacać. A żeby tak było, potrzebne jest właśnie rozporządzenie ministra finansów. Takim dokumentem - twierdzą politycy PO - można wprowadzić zwolnienie szpitali z 22-proc. podatku VAT. [źródło]
Wygląda na to, że faktycznie prywatyzacja szpitali jest głównym zamierzeniem Platformy Obywatelskiej i za nic nie pozwoli sobie tego projektu zepsuć. Wszak na szpitalach można zarobić grube miliony, a tego chciałby przecież każdy rozsądny obywatel. Wychodzi także na to, że Beata Sawicka miałą rację mówiąc o robieniu biznesu na szpitalach. Przewidziała nawet termin rozpoczęcia całej operacji... i pomyliła się tylko o miesiąc. Obawy pracowników służby zdrowia są zatem jak najbardziej zasadne, a dzisiejsze spotkanie u prezydenta jak najbardziej potrzebne, aby znaleźć wyjście z tej trudnej dla Polski sytuacji.
Czy Platforma Obywatelska faktycznie chce, by żyło się lepiej wszystkim, czy tylko wybranym jej działaczom? Chciałoby się także zapytać, czy Platforma Obywatelska zapomniała już o podpisanych przez Donalda Tuska dziesięciu zobowiązaniach, wśród których 4 punkt brzmi następująco: "Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ"?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)