WTQ WTQ
53
BLOG

Polska Białoruś - Białoruś Polska

WTQ WTQ Polityka Obserwuj notkę 3

Jakiś czas temu pisałem już o zbliżaniu się Polski do Białorusi, co obrazował wyjazd jednego z polityków obecnej ekipy rządzącej do tego kraju.O przełomie można mówić o tyle, że to była pierwsza wizyta na tak wysokim szczeblu od lat oraz w wyniku tego wyjazdu Polska zaczęła odbudowywać współpracę z naszym wschodnim sąsiadem, co także do 2007 roku było nie do pomyślenia. Aby jednak nie powtarzać dawniej pisanego artykułu odsyłam do jego treści tutaj.

Obecnie natomiast warto przyjrzeć się pierwszym efektom współpracy nawiązanej na linii Polska-Białoruś. Naturalnie korzyści płyną w obie strony, a każda władza bierze od sąsiada to, co jest najlepsze. Polska uczy się od władzy Białoruskiej kontroli niepokornych dziennikarzy za pomocą służb specjalnych, a z kolei Białoruś przyswaja sobie tajniki budowania wizerunku, czyli potocznie zwanego PR. Poniżej przedstawiam doniesienia medialne, do jakich udało mi się dotrzeć, aby moje słowa nie pozostały jałowe:

Dziennikarze, którzy dotrą do tajnych informacji o nieprawidłowościach w działaniu służb specjalnych bądź organów państwowych, muszą liczyć się z prawnymi represjami. Funkcjonariusze ABW, nawet łamiąc przepisy, są bezkarni - informuje "Nasz Dziennik".

Szykany, jakie dotknęły dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego, który dotarł do tajnych dokumentów wskazujących na sprzeczne z prawem działania funkcjonariuszy służb specjalnych, pokazują jak niezwykle wybiórczo traktowane jest prawo przez urzędników państwowych podległych Donaldowi Tuskowi i jak się je wykorzystuje do zwalczania i zastraszania "niepokornych".

Gazeta przypomina, że pracowników ABW obowiązuje ustawa o ochronie tajemnicy państwowej, tymczasem są oni nieraz autorami przecieków prasowych. "ND" wskazuje, że w sprawie tzw. afery laptopowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie wydał polecenia sprawdzenia, kto stoi za przeciekami ze śledztwa. [źródło]

A tutaj doniesienie o postępach Białorusi w sztuce budowania wizerunku:

Prezydent Łukaszenko zdecydował, że nadszedł czas poprawić własny wizerunek w oczach Zachodu, podała Gazeta Wyborcza. W tym celu miał on zatrudnić PR-owca Timothy’ego Belle’a, który doradzał wcześniej między innymi Margaret Thatcher „przy trzech zwycięskich dla brytyjskiej premier wyborach”, pisze dziennikarz Andrzej Poczobut.

„Prezydent Łukaszenko przyznał, że wcześniej nie bardzo przejmował się PR-em”, podała prorządowa gazeta Sowietskaja Bielorussija, która - jak pisze dziennikarz Wyborczej - opisała „spotkanie prezydenta z Bellem”. Zdaniem Poczobuta, zmiana nastawienia Łukaszenki do kwestii wizerunkowych związana jest z tym, że „w ciągu ostatnich miesięcy Łukaszenko chce polepszyć swoje stosunki z Zachodem. „Jednak nic z tego nie wychodzi, bo Zachód uzależnia rozpoczęcie dialogu z dyktatorem od zwolnienia więźniów politycznych”.

Nowy doradca prezydenta Łukaszenki podczas rozmowy z przywódcą został zapewniony, że będzie mieć dostęp do wszelkich potrzebnych informacji, „dzięki czemu szybko przekona się, że Białoruś to europejski kraj”, relacjonuje przebieg spotkania Poczobut. [źródło]

W obliczu powyższych doniesień możemy zauważyć, że oba kraje stają się swoimi serdecznymi przyjaciółmi i dzielą się swoimi naukami z władzą. A wszystko po to, by władzę utrzymać.

Co prawda Donald Tusk obiecywał nam drugą Irlandię, ale w obliczu jej powolnej stagnacji wyciągnięcie dłoni do jednego z naszych sąsiadów nie będzie lepszym wyjściem? Wszak Białoruś wcale zła nie jest, co najpewniej za jakiś czas zostanie udowodnione przez dziennikarzy z obu krajów. 

A na poważnie, to zaczyna mnie niepokoić kurs polityki zagranicznej Polski. Jest to już drugi sygnał dowodzący, że Polska faktycznie zbliża się do kraju, z którym przez wiele lat utrzymywaliśmy bardzo chłodne stosunki. Czy aby na pewno polepszanie relacji z dyktatorami jest na rękę Polsce? Z geopolitycznego punktu widzenia, Białoruś jest od wielu lat w strefie wpływów Rosji, a Polska od kilkunastu lat starała się z tej strefy wyjść i dołączyć do krajów zachodnich. Od 2007 roku widzimy pierwsze symptomy powrotu do kursu, jaki wytyczyły w latach 90-tych rządy SLD. A to powinno być dla nas niepokojące. Zwłaszcza, że Polska włądza zaczyna czerpać nauki od dyktatora, który nie tolerował nigdy wolności słowa ani prawdy.

Czy Donald Tusk chce zrobić z Polski drugą Białoruś?

 

 

WTQ
O mnie WTQ

Człowiek o otwartym umyśle. Od kilku lat interesujący się umysłem człowieka i tym, co można z nim zrobić. Certyfikowany Hipnotyzer i Trener NLP. Zawodowy Coach. Człowiek, który pomaga dostrzec możliwości... Tak mnie opisują przyjaciele. Kontakt: wtq@o2.pl Blog oficjalny: www.poznajswojumysl.blogspot.com  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka