profesor szczur profesor szczur
331
BLOG

KSIĘGA DZIADA WINEM SPRUTEGO

profesor szczur profesor szczur Polityka Obserwuj notkę 5

W sporze o wypowiedź Dody na temat ważnego rekwizytu teatralnego polskiej sceny politycznej, jakim jest Biblia, mówi się, że uczucia polskich katolików zostały obrażone przez piosenkarkę.

Jest kilka dobrych powodów, dla których tego rodzaju dyskurs społeczny należy uznać za z gruntu zakłamany. Otóż, proszę Państwa, w swoim nieporadnym krygowaniu się na obrońców wartości, czy to religijnych, czy też wolności słowa, obydwie strony łżą. Są niczym jaskiniowcy, którzy by móc pookładać się pałami na salonach, powciskali swoje włochate ciała w garnitury ideologii. Kiedyś tego rodzaju spory załatwiało się właśnie z pałą w ręku. W kwestii szacunku dla świętych ksiąg, posągów grubych kobiet, rogatych i ogoniastych opiekunów, tudzież wolności wywrzaskiwania w borze i na ugorze kontrowersyjnych treści, rację miał silniejszy.

W cywilizowanych czasach możliwości okładania się po gębach zostały mocno ograniczone, więc żeby wyrównać rachunki trzeba chodzić do sądu i opowiadać androny.

Żeby dostrzec kłamliwą treść sporu i wystające spod garniturów ogony zwaśnionych wystarczy, zwrócić uwagę na pewne oczywiste fakty. (RYS PIOTR JAGODZIŃSKI)

Po pierwsze, co wydaje mi się szczytem hipokryzji to fakt, iż na polityczną poprawność wypowiedzi powołują się ludzie ową poprawnością otwarcie gardzący. PP jest wrzodem na tyłku, jeśli trzeba spokojnie przejść obok pary gejów. W obronie „naszych” interesów jest jak najbardziej na miejscu.

Kolejna sprawa, jeśli pan Nowak rzeczywiście wierzy, że Biblię napisali ludzie kompetentni w sprawie życia po śmierci, powinien raczej Dodzie współczuć. Mam wrażenie, że Jezus sporo wspominał na temat wyrównywania krzywd na tamtym świecie. Kościół zwykł również twierdzić, iż Bóg w swej nieskończonej miłości dla rodzaju ludzkiego, zorganizował specjalne miejsce dla osobników takich jak Doda, pełne smoły, ognia, bólu i wycia demonów. Impreza urządzona z rozmachem, bo ma trwać całą wieczność. Czy to zbyt mała kara za posądzenie brodatych patriarchów o cierpienie na chorobę alkoholową? Czy pan Nowak rzeczywiście woli, żeby piosenkarka wykpiła się przeprosinami i garścią srebrników? A może obawia się, że Pan Bóg nie wykaże się dostateczną kompetencją w karaniu grzeszników? Czyżby pan Nowak pokładał większą wiarę w funkcjonowanie sądu rejonowego, niż Sądu Ostatecznego?

Nie pytam nawet, czy dotknięci katolicy opanowali sztukę wybaczania wrogom, ponieważ będąc starym i doświadczonym szczurem mam pełną świadomość tego, iż ludzie wybaczają wrogom głównie w sytuacji, gdy dzięki temu mogą wyjść z konfliktu z twarzą. Jeśli chodzi zaś o ludzi silnej wiary, nie wybaczają oni nigdy.

Dalej, czy oczywisty bełkot piosenkarki, której wiedza na temat Biblii opiera się na listach licealistów do „Bravo” i opiniach zasłyszanych przy barze, jest wyzwaniem dla liczącego ponad trzy tysiące lat kulturowego zapisu przemyśleń, wywodzących się z filozofii judaistycznej, greckiej, rzymskiej i średniowiecznej Europy? Czy istotnie Doda nadwyrężyła autorytet dziejów do tego stopnia, że wymaga on natychmiastowej obrony? Należałoby raczej zadać pytanie, czy to pan Nowak nie obraża wartości chrześcijańskich w zacietrzewieniu tępiąc gaworzącą gwiazdeczkę?

Można by to skwitować stwierdzeniem, iż Nowak znalazł sobie przeciwnika na własnym poziomie. Przecież księdza profesora Węcławskiego, który swoją herezją w sposób znacznie poważniejszy zaszkodził autorytetowi Kościoła Katolickiego i Pisma Świętego, Nowak nie raczył pozwać.

Powiedzieć jednak, że Nowak jest po prostu głupi i dobiera sobie przeciwników na swoim poziomie to jednak za mało. Chodzi tu o sprawę fundamentalną. Pan Nowak oraz ludzie o jego mentalności, w istocie nie specjalnie wierzą w dziejowy autorytet Biblii, a już na pewno nie wierzą, iż P. Bóg jest w stanie sam zadbać o własne interesy. Najwyraźniej potrzebuje nerwowych staruszków, pilnujących, by sprawy boskie dobrze się miały na tym padole. Nowaków broniących Wieczności przed jazgotem silikonowych nastolatek. Cóż za dyshonor dla Wieczności!

Poziom dyskursu o imponderabiliach odzwierciedla kondycję społeczeństwa. Wypowiedź Dody oczywiście nie była merytoryczna. Rzuciła łupanym kamieniem w kierunku bandy tańcującej wokół skrzyżowanych patyków, ta zaś odpowiedziała wrażym jazgotem. Nie chodzi o wolność wypowiedzi i obronę ponadczasowych wartości, ale o ustalenie, która grupa na tym terenie dysponuje większą pałą. Werdykt sądu jest niewłaściwy, ponieważ ratyfikuje powagę konfliktu ujmując powagi biblii i wartościom świeckim. Państwo staje się stroną sporu i przez to samo uzbraja się w maczugę. Orzeczenie o bezprzedmiotowości sporu, uratowałoby honor sądu i byłoby dowodem na to, iż ten kraj powoli wygrzebuje się z boru, w którym dyskusja o wartościach toczy się  w języku małpim.

A co na to wszystko P. Bóg? Bo Jego opinią w tej sprawie zdaje się nikt nie interesować. Pozwoliłem sobie zaczerpnąć ze studni mądrości. Pyskiem trąciłem Świętą Księgę, która spadła z biurka. Na stronie, na której się otworzyła znalazłem Słowo Pańskie i zadrżałem, przeniknięty do głębi mądrością dziejów:

„ 27 Powiesz im: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Pijcie i upijajcie się; wymiotujcie i padajcie, nie mogąc powstać wobec miecza, który poślę między was. 28 Jeżeli zaś się zdarzy, że nie będą chcieli wziąć kubka z twej ręki, by pić, powiesz im: To mówi Pan Zastępów: Musicie wypić!

A skoro Pan Zastępów stawia, to czy wypada odmówić?

 

Rzeczywistość człowieka składa się z kłamstw, mitów, przesądów i wierzeń. Wy ludzie jesteście tak w nie uwikłani, że sami się nie wyplączecie z fikcji w której żyjecie. Trzeba wam szczura. Szczura nad szczury, najmędrszego z Roju. Jetem szczurem inteligibilnym, lęgnę się w gadziej części waszych mózgów w oparach lęku i ciekawości świata. Dorastam poprzez narrację, za pomocą której odkrywacie Rzeczywistość, a do waszego świata ludzi przenikam poprzez zjawisko masowej komunikacji, jakim jest Internet.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka