szestow szestow
60
BLOG

Zabójca z Wirginii czyli komputer i brak dystansu

szestow szestow Polityka Obserwuj notkę 3

Jak przeczytałem, że Koreańczyk studiujący anglistykę napisał dwie makabryczne sztuki w których myli rzeczywistość w której żyje z rzeczywistością komputerową, gdzie można zabijać wszystkich złych to potwierdziła się moja teza o chorym wręcz braku dystansu młodych Azjatów do samych siebie i otaczającej ich rzeczywistości. Wszystko tam jest pozbawione europejskiej ironii i kultury. Na poważnie. Żyjący w świecie komputerów młodzi Koreańczycy czy Japończycy są jeszcze bardziej wyobcowani niż kiedyś, gdy mieli choć prawa tradycyjne. My mamy dystans do większości spraw tego świata, bo ten dystans wrastał wraz z kulturą tworzoną w Europie od wieków. Ten dystans powodował, że coraz mniej wojen na naszym kontynencie wybuchało. Te, które wybuchały ostatnio były wywoływane przez pozbawionych dystansu faszystów z Niemiec czy Serbii. Pokażcie mi przedstawiciela wschodniej nacji z poczuciem humoru lub sztukę azjatycką, która takie poczucie ma. Nie spotkałem. Natomiast raz za razem słyszę (nie Raza-Ziemkiewicza) tylko historie o azjatyckich sektach, samobójstwach czy morderstwach spowodowanych brakiem dystansu tak jak w wypadku Zabójcy z Wirginii.

Problem ten dotknie i nasze dzieci jeśli nie dając im nic ze swojego dystansu pozwolimy im bez opamiętania buszować w wirtualnych grach. Stać się mogą te wymyślone rzeczywistości prawdziwym światem. Koreańczyk jest ofiarą komputerowego, azjatyckiego wyobcowania. Wg. siebie czynił dobro, zabijając złych lecz zapomniał, że to prawdziwe życie.

 

szestow
O mnie szestow

Niegdyś gniew przemawiał kindżałami (Lew Szestow) W polityce mieć rację nie znaczy opanować scenę, ale w pierwszym akcie przewidzieć trupa w akcie piątym (N.G. Davila)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka