Za dwa tygodnie ruszają Mistrzostwa Europy w piłce noznej, które znów zamieszaja w naszym niedojrzałym, by rzec “południowoamerykańskim” świecie polityki. Piłka zdominuje wszystkie media i znikną inne tematy. Nikt nie będzie wyskakiwał z njusami o tym, czy o innym polityku, bo i tak będą one wyblakłe przy Beenhakkerze, Żurawskim czy Krzynówku. Jesli Polska wyjdzie z grupy kosztem Niemiec lub Chorwacji, to w dobrym nastroju, każdy przeniesie ten sukces na swoje stanowisko pracy. Będą pracowac i dyskutowac o futbolu. I praca jakoś pójdzie. Byle do Igrzysk Olimpijskich.
A jesli przegramy, to poziom złych emocji międzypartyjnych znów sięgnie zenitu i możemy się spodziewac kolejnych rewelacji zamiast zwyczajnej solidnej, pracy.
A propos Marcinkiewicza…Janas i spólka skarżyli się w mediach, że przed 1-szym meczem na MŚ w Niemczech Marcinkiewicz wszedł do szatni, gdy piłkarze przygotowywali się mentalnie (czyt.koncentrowali) do meczu, czym kompletnie spuścił z nich powietrze i przegrali z Ekwadorem. Potem jak zwykle grali o wszystko i o honor…
Mam nadzieję, że Tusk nie będzie teraz Beenhakkerowi właził do szatni, bo Kurski - kibic tej samej drużyny - Lechii Gdańsk - mógłby to od razu wykorzystac. Swoją drogą to interesujące, czy siedzą obok siebie na meczach Lechii i krzyczą na piłkarzy i sędziego? Może to ich połączy, jak się chłopcy razem wykrzyczą, a potem pójdą razem opijac zwycięstwo…
Lechia w I-szej lidze będzie walczyc z drużynami Waltera, Wejcherta i HGW(LEGIA), Filipiaka (CRACOVIA), Cupiała (WISŁA), Drzymały z Dutkiewiczem (ŚLĄSK)i nawet Krauzego (ARKA)…to też będzie bardzo ciekawe.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)