A kto powiedział, że w Święta Bożego Narodzenia należy się zachowywać inaczej niż na co dzień i że trzeba grać inną osobę niż w rzeczywistości. Więcej się uśmiechać. Mówić komplementy. Wychwalać świat. Dlaczego ktoś uważa, że należy się zmieniać? Bo co? Bo bydlęta niby mówią ludzkim głosem, to i my powinnismy mówić jakimś innym językiem? Czy w związku z tym, że są święta telewizja TVN czy Superstacja przestaną nagle zachowywać się tabloidalnie i odpuszczą pogoń za oglądalnością? Czy w związku z Bozym Narodzeniem Macierewicz ucałuje Bondaryka w nos, a Jarosław Kaczyński Minister Gilowską w rękę inaczej niż zwykle? Czy na SG salonu będą się pojawiały życzenia walki do ostatniej krwi i dozynania watah biegających po lasach akceptowane przez admina? Czy blogerzy będą dostawać małpiego rozumu i zaczną wychwalać panujący rząd jako rząd marzeń, a prezydenta jako ideał?
Nie należy się zmieniać pod wpływem chwili. Ten kto na czas Bożego Narodzenia, mając swoje lata, zmienia się w wyciszonego i zakochanego w świecie dzieciaka uciekającego od rzeczywistosci jest sztuczny i ta sztucznosć zostaje zaraz obnażona, gdy tylko rzeczywistość zapuka do jego wymyslonej i nieprawdziwej kryjówki.
Renata Rudecka Kalinowska to taki własnie przykład światecznego uciekiniera, który po zdemaskowaniu kryjówki zaczyna ujadać jak chore na wściekliznę zwierzę. Obłuda obnażona gryzie. Obłuda świąteczna tym bardziej...
Pozdrawiam wszystkich, którzy się nie zmieniają pod wpływem chwili i nie pękają. Nie udają bohaterów od święta i zakochanych, kiedy tego nie czują. Pozdrawiam wielbicieli prawdy jakakolwiek by ona nie była.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)