Kiedyś wyliczałem jak z publicznym groszem w Sylwestra postępuje HGW i potem napisałem o daninie PO złożonej Walterowi z pieniędzy Warszawiaków. Dzisiaj przeczytałem list profesora Grzegorza Kołodki do Donalda Tuska i w nim doczytałem się konkretnych danych dotyczących straty jaką przeciętny Polak poniósł dzięki rządom PO i Tuska w latch 2008/09. Analiza Kołodki jest zatrważająca i bardzo mocna. Nieudolnośc Platformy Obywatelskiej i PSL-u kosztuje każdego Polaka 1800 zł/osobę. Będzie kosztować jeszcze więcej jeśli w porę tych patałachów się nie przegoni. Wklejam fragment z Kołodki i link do całego listu:
“Jeszcze dwa lata temu, w I kwartale 2007 roku, tempo wzrostu przekraczało 7 proc., a teraz osiągnięciem ma być 1,7 proc.! Gdyby cały czas należycie podchodzić do polityki rozwoju, to tempo to – zważywszy już na światowy kryzys gospodarczy – mogło spaść do jakichś 5 proc. Gdyby jeszcze wczesną jesienią Rząd, zamiast zapewniać o odporności na kryzys, podjął odpowiednie działania interwencyjne, bylibyśmy w mniej skomplikowanej sytuacji. Gdyby teraz posłuchał Pan Premier także innych niż neoliberalne rad, przyrost PKB w tym roku mógłby wciąż jeszcze wynieść około 3,5 proc., a w roku następnym przyspieszyć. A tak to tracimy w latach 2008-09 co najmniej 1800 złotych średnio na osobę, 7 tysięcy na każdą rodzinę. I to bezpowrotnie. A utracić możemy dużo więcej, idzie bowiem – też po raz trzeci – wręcz ku stagnacji i recesji. Bez pilnego podjęcia radykalnych działań w końcu roku śladowe tempo wzrostu oscylować może wokół zera… Czy tak to już być musi, że neoliberalne rządy w Polsce zawsze będą kojarzone z recesją, stagnacją, spowolnieniem? Gorzej nawet – z narastaniem bezrobocia, obszarów ubóstwa i emigracji zarobkowej? ”


Komentarze
Pokaż komentarze (7)