Artur Boruc ma przerąbane na emigracji. Jako silna osobowośc non stop ma konfliktowe sytuacje. Z kolegami z druzyny, z trenerem, z prasą, ze Szkotami...
Ale dziś Artur po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie i w meczu z protestanckimi Rangersami uchronił wielokrotnie drużynę katolików przed porażką. Gordon Strachan zachwycony jego postawą wspominał czasy gdy takich ludzi jak Boruc szanowano za charakter. Nikt nie przejmował się faktem że kogoś uczył moresu w szatni. The Scotsman też napisał pochwalny artykuł o Arturze...
Bardzo bym chciał, żeby Boruc przeszedł do klubu lepszego niz Celtic, bo jest rzeczywiście prawdziwym artystą futbolu jakich na jego pozycji niewielu na świecie. Celtic dzieki Borucowi wzrasta, ale on powinien być gdzieś indziej. Na topie. W Barcelonie, Manchesterze, Arsenalu czy Milanie. Byle tylko jego niespokojna dusza nie zniszczyła jego talentu...


Komentarze
Pokaż komentarze