Rozpocznijmy - po krotkich apelach i komentarzach dotyczacych wyborow samorzadowych - dwie mnie osobiscie interesujace kwestie. Obydwie sa przemilczane a moze raczej nie podejmowane przez gwiazdy naszej publicystyki, polityki i nauki. Wiec podejme sie tego zadania - chociaz nie wiem czy jestem na 100% kompetentny.
Pierwsza kwestia jest przyszlosc naszych (akurat moich to jeszcze potencjalnych) dzieci. Znajdujemy sie w sytuacji, kiedy jest jeszcze czas podjac rozsadna decyzje, ze za 10 a moze 15 lat trzeba wprowadzic odplatne szkolnictwo wyzsze. Dlaczego? No coz - nie oszukujmy sie uniwersytetow, politechnik i akademii medycznych nie stac na prowadzenie nauczania na wysokim poziomie bez tego zrodla finansowania.
O nauczanie mi chodzi - nie o prowadzenie badan - tu powinno sie wprowadzic skuteczne zasady walki o panstwowe granty wielkie, duze i te najmniejsze. Ta sprawiedliwa walka pozwoli uczelniom nareszcie prowadzic dobre badania - dobre czyli takie, ktore daja wartosc dodana do obecnej wiedzy, ktora juz posiadamy a jednoczesnie pokaza na swiecie, ze polska nauka nie opiera sie na tych kilku czy kilkuset uczonych, ktorzy pracuja w Instytutach Europejskich czy tez uczelniach w USA (np. MIT). I tu panstwo powinno ingerowac.
Nie stac jednak Polski na to zeby skuteczny system grantow naukowych laczyc ze skutecznym nauczaniem. Obecnie polscy naukowcy skupiaja sie na skladaniu wnioskow do 7 Programu Ramowego (srodki UE przeznaczone na prowadzenie tych naprawde waznych badan) a nie na do Ministerstwa Nauki (czy tez KBN). Dlaczego bo pieniedzy na nauke jest malo i sa rozlokowywane bez jasnego klucza oceny projektow.
Pozostawiam bez komentarza ta druga kwestie. Jednak ta pierwsza jest niezwykle wazna. Na nauke nie ma pieniedzy - wszyscy to wiedza - a dlaczego? Bo trzeba oplacac wykladowcow, sprzataczki, prad w salach wykladowych, komputery dla studentow, projektory itp itd. To wszystko mozna oplacic z czesnego, ktorzy wniosa studenci. Pokazuja to uczelnie prywatne, ktore sa w jakis sposob na starconej pozycji jezeli chcialyby walczyc o granty panstwowe.
Dlaczego za 10-15 lat? Po pierwsze trzeba bedzie zmienic Konstytucje - na razie znajduje sie tam niefortunny zapis o darmowej edukacji (no ale powiedzmy, ze nie musi to trwac 10 lat). Po drugie w tym czasie trzeba bedzie wprowadzic sprawny system stypendiow - zarowno tych panstwowych jak i prywatnych. Skuteczny czyli taki, ktory obejmie odpowiednio duza grupe osob, ktorych nie stac na oplacenie studiow a jednoczesnie byloby starata dla Polski nie-umozliwienie im kontynuowania nauki. No i po trzecie te lata powinny dac rodzicom, ktorzy chca aby ich dzieci mogly studiowac, mozliwosc odlozenia odpowiedniej kwoty na ta nauke.
komentarze mile widziane :-)


Komentarze
Pokaż komentarze