20 obserwujących
199 notek
155k odsłon
  2637   0

Zaćmienie Słońca 1919 dowodem dla OTW?

Panie Redaktorze do 'Nauki' proszę; Dziękuję.

Ostrzeżenie wstępne dla Czytelników: To będzie długie i zawiłe (a może nawet nudne). 

Jak już kilka razy zaznaczałem, teorie Einsteina mnie zasadniczo mało interesują i nie czuję do nich wielkiego pociągu, o innych środkach lokomocji nie wspominając. Z nadania jakiegoś powołania zajmuję się ciałami rzeczywistymi przy prędkościach dalece podświetlnych i elektryką  magnetyczną ciał niebieskich. To, co mnie osobiście jednak uwiera w percepcję, to sprzeczności rzeczowe i logiczno-argumentacyjne w wywodach fizyków najwyższych nawet stopni, z generalskimi włącznie. Do głupot, które Einstein za nawiedzonym najwyraźniej  Machem powtarzał, nie będę już wracał, bo świeczki szkoda. Tłumaczyłem je kilka razy z oryginałów, wystarczy póki co. Od dłuższego czasu łaził jednak  za moją percepcją taki obrazek, który gdzieś mi mignął, a miał on  być dowodem na słuszność Ogólnej Teorii Względności. Trochę to trwało zanim moja percepcja się ogarnęła i zajarzyła, czego ten obrazek od niej chce. Z percepcją to często tak bywa.

Ale zacznijmy od początku, czyli od środka, bo na całość to i tak życia by nie starczyło. Poniższe rozważania bazują na publikacjach:

Max-Planck-Gesellschaft, 29. MAI 2019; 'Eine Sonnenfinsternis erhellt die Physik' (Zaćmienie Słońca rozjaśnia fizykę).

https://www.mpg.de/9236014/eddington-sonnenfinsternis-1919  i

Neue Zürcher Zeitung z 24.05.2019; 'Die Sonnenfinsternis, die Albert Einstein berühmt machte' (Zaćmienie Słońca, które uczyniło Einsteina sławnym)

https://www.nzz.ch/wissenschaft/einstein-die-sonnenfinsternis-von-1919-machte-ihn-beruehmt-ld.1484048#register

Nie będę tłumaczył całości, bo nie ma takiej potrzeby. Przetłumaczę wyrywkowo tylko to, co niezbędne dla uśmiechu czytelnika i ciągu myślowego notki, a i to w luźnym stylu odautorskim, czyli od-moim, bo celem notki nie jest językowość dosłownościowa, a wyłącznie argumentacyjna. Tłumaczenia dosłowne są znakowane MPG i NZZ (i inne) ( w czcionce 'italic sangria' (bez aluzji).

MPG; Tekst opublikowany 29 maja 2019, czyli dokładnie sto lat po owym słynnym zaćmieniu Słońca nad Karaibami i u wybrzeża Afryki, które to zaćmienie robi od tamtego czasu za 'dowód' dla OTW. 

MPG*** " 25 listopada 1915 Albert Einstein opublikował  zaledwie trzystronicowe opracowanie, czym postawił końcową kropkę (punkt) pod budowlę jego wyobrażeń, które siłę ciążenia widziały w nowym świetle. STW dotyczyła wyłącznie systemów (układów) poruszających się ruchem jednostajnym. W OTW Einstein rozszerzył jego rozważania na układy przyspieszone i włączył do nich grawitację. Połączył on przestrzeń i czas w czterowymiarową, zakrzywioną czasoprzestrzeń i doszedł do wniosku, że grawitacja determinuje geometrię tej czasoprzestrzeni. (...) Sam Albert Einstein dość wcześnie rozpoznał, że takie zakrzywione ścieżki odnoszą się nie tylko do planet czy dużych ruchomych ciał niebieskich. Również promienie światła powinny przebiegać po łukach w obrębie pola grawitacyjnego." ***

Wyobrażenie to ilustruje poniższy rysunek z opisem MPG    (©  nach einer Vorlage von Horst Frank)

imageAbb.1 (MPG) Światło na krzywych ścieżkach: Duża masa - taka jak Słońce - zakrzywia światło odległej gwiazdy, gdy przechodzi  ono obok niej. Obserwator na Ziemi widzi więc gwiazdę w innej pozycji. W rzeczywistości zmiana ta jest niewielka, ale można ją zmierzyć podczas całkowitego zaćmienia Słońca.

O odchylaniu promieni świetlnych w polu grawitacyjnym pisano już wcześniej przed Einsteinem. W roku 1783 John Mitchell, pod koniec XVIII wieku Laplace.  W roku 1801 Johann Georg von Soldner, późniejszy dyrektor obserwatorium w Bogenhausen, opublikował pracę, w której obliczył, że promień odległej gwiazdy przechodząc w pobliżu Słońca zostanie odchylony o 0,875 sekundy łuku. Einstein w roku 1911 wyliczył, że byłoby to 0,83 sekundy, czyli dość blisko wyniku von Soldner.  Einstein zaproponował przetestowanie teorii w praktyce, to znaczy zmierzenie domniemanego odchylenia podczas całkowitego zaćmienia słońca.

I tu zaczęły się schody. I to nawet nie relatywistyczne, ale realistyczne, przysłowiowe, polityczno-pogodowe. 

Najbliższy taki spektakl całkowitego zaćmienia Słońca miał miejsce 17 IV 1912 roku nad Brazylią, ale ekspedycja prawie dosłownie zmieniła się w kurs pływania z powodu pogody. Zaćmienie następne, które miało miejsce 21 sierpnia 1914 r. nad Rosją trzy tygodnie po rozpoczęciu I wojny światowej też nie było usłane różami. Podczas gdy niemiecka ekspedycja, którą prowadził Erwin Freundlich,  została schwytana i internowana przez Rosjan, amerykańscy astronomowie pod wodzą Williama Campbella na południe od Kijowa doświadczyli zamiast spektaklu przyrodniczego zachmurzonego nieba (ten ból znam też osobiście).

Lubię to! Skomentuj34 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie