Harley Porter Harley Porter
296
BLOG

Tusk rechocze z waszych marszów i protestów!

Harley Porter Harley Porter Polityka Obserwuj notkę 5

Może nie jest to rechot pełną piersią, bo gardło dławi jednak niepokój o to czy uda się proces demontażu Polski i szybkiego odskoku do brukselskich złotych ogrodów, ale jednak  śmiech zabarwiony szyderstwem wydobywa się z tuskowych ust na widok owych marszów i protestów anty zielonoładowych, które bardziej przypominają pochody pierwszomajowe i święto Bożego Ciała niż faktyczny protest społeczny. Gdyby spytać Jurka Owsiaka o te antyrządowe manifestacje, odpowiedział by, że niech manifestują do końca świata i o jeden dzień dłużej, bowiem skutek owych protestów jest jaki, jakby zamiast klasycznej prokreacji szukać dzieci w kapuście, albo strzelać ze śrutówki do Bogu winnych bocianów!

Oprócz utrudnień w ruchu miejskim owe pokojowe protesty, mające w sobie tyle buntu społecznego ilu brudu za paznokciami ma korporacyjny inteligencik. Są dla Tuska i jego przestępczych kompanów nie jak wichura łamiąca drzewa, ale jak zefirek w letni dzień, co to najwyżej może mu rozczochrać rudą, rzadką grzywę na golumowym czole (cholera, facet z każdym dniem robi się coraz brzydszy, niedługo będzie można nim, jak utopcem, dzieci straszyć) i nawet płomyka przypalającego cygaro za pięćdziesiąt euro sztuka, nie zgasi!

I wszyscy ci organizatorzy, nadęci działacze i różni tacy papierowi wodzowie, mogą grzmieć o wielkim proteście społecznym, ale w sejmie posłów nima, w URMie rudego nima, więc nawet na symboliczny puklerz władzy skoczyć nie można, co najwyżej oponę podpalić i pokrzyczeć, co w kontekście atmosfery pacyfistycznej obawy, co by nawet kosza na śmieci nie przewrócić, dla wielu może się wydać czynem niemal rewolucyjnym, ale do rewolucji to tak przystaje jak guma do żucia przyklejona do podeszwy buta.

Żeby chociaż zrobili tak jak Mahatma Gandhi ze swoimi protestującymi przeciw brytyjskiej okupacji - zalegli wokół państwowych obiektów i przez dni kilka trwali tak, nie dopuszczając rządowych i sejmowych wykidajłów do swoich, pachnących mahoniem i świeżo nabytą plazmą, biur. Niech by i się przykleili do asfaltu jak ci od planety, która płonie, wtedy z pewnością przyciągnęli by uwagę świata, bowiem 150 tysięcy przyklejonych ludzi, to nie jest jakaś tam mała alkoholowa małpka, tylko cała gorzelnia okowity! Żarty żartami, ale takie protesty to śmiech na sali. Wszyscy ci solidarnościowcy, rolnicy i kluby Gazety Polskiej, będą demonstrować i nawet nie zauważą, że właśnie w tym czasie Rzeczpospolitą im zdemontowali i w cenie złomu sprzedali Brukseli i Berlinowi!

Wiem, wołam, cholera na puszczy! Ale może chociaż echo poniesie, że czas pokojowego pierdu pierdu już się skończył, że pewnego bandytę od drogich cygar i jeszcze droższych alkoholi, trzeba za gardło chwycić i wywlec z URMu przed trybunał, a niech by i ludowy! Jego i wszystkich popleczników, którzy nie zdążyli się ewakuować do Brukseli, a potem i za nich się wziąć! Nie można grzecznie i poprawnie, bo wam się w oczy zaśmieją, a ich Wyborcze i TVNy zrobią z was wariatów i oszołomów! Tusk zrobił z demokracji dziwkę i posuwa ją tak jak przyjdzie mu ochota (albo tak jak rozumie), dlatego trzeba, parafrazując słowa klasyka powiedzieć: "pierd***sz! (...) Pierd***sz moją demokrację!". I zabrać się za niego!


Gniewny i staram się być sprawiedliwym.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka