wam. Rozbieżności w poniższych wypowiedziach Pawła Deresza są najdelikatniej mówiąc olbrzymie w zależności od tego gdzie są zamieszczone:
"- W pełni mnie to satysfakcjonuje. Każde uczczenie jest rzeczą dobrą, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Umieszczenie tablicy skończy wielkie i niepotrzebne zamieszanie pod Pałacem Prezydenckim, które dowodzi totalnej klęski zarówno państwa, jak i Kościoła - powiedział Paweł Deresz."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8243940,Gosiewska___To_jedna__wielka_kpina___Deresz___Nie.html
"Zdaniem Deresza tablica, która zawisła w czwartek przed południem na fasadzie Pałacu Prezydenckiego, to jedynie chwilowe rozwiązanie. - To doraźny sposób na załatwienie poważnego problemu. Problemu, z którym nie potrafił sobie poradzić ani kościół, ani państwo.
Zdaniem męża zmarłej posłanki Lewicy trudno przewidzieć, co teraz się będzie działo. - Chaos jest za duży - ocenił. Jego zdaniem ku pamięci tragedii smoleńskiej powinien stanąć pomnik. Jednak zdaniem Deresza jego miejsce nie jest przed Pałacem Prezydenckim. - W Warszawie jest pewnie wiele miejsc, w których taki postument może stanąć. Pewnie prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz jest w stanie takie wskazać. To jednak nie powinno być miejsce przed Pałacem, bo to nie jest cmentarz - stwierdził Paweł Deresz."
www.tvn24.pl/-1,1668965,0,1,nikt-z-kancelarii-nie-zadzwonil-to-przykre,wiadomosc.html
Wytłuszczenia w ww. cytatach moje.
Inne tematy w dziale Polityka