Sam przyznaję z pokorą, że tego nie zauważyłem. Byłem ślepy. Teraz chyba w ramach pokuty pójdę z pielgrzymką do Budy Ruskiej. A może poczekam aż Jamajski swym majestatem poświęci budowany pomnik Bolszewików poległych w 1920 r. i tam się udam ?
No, ale ja tu akty strzeliste a Wy pewnie jestescie ciekawi co to za sukces ? Już Wam mojemu skromnemu gronu czytelników piszę. Otóż na portalu wp.pl wisi od rana wiadomość po tytułem:
Pierwszy wielki sukces Donalda Tuska w walce z długiem
Gdy ją przeczytamy dowiadujemy się, że:
"Jest szansa na zmianę klasyfikacji polskiego długu przez Brukselę
.....
Rząd stara się, by KE zmieniła klasyfikację składek przekazywanych z ZUS do OFE.
"Dziennik" pisze, że oddaliłoby to groźbę przekroczenia 55-proc. progu ostrożnościowego i przybliżyło Polskę do strefy euro. Polski dług spadłby z 50 do 37 proc. produktu krajowego brutto"
emerytury.wp.pl/kat,7531,title,Jest-szansa-na-zmiane-klasyfikacji-polskiego-dlugu-przez-Bruksele,wid,12566606,wiadomosc.html
Jednym słowem ów wielki sukces to żebranie w Brukseli o pozwolenie na stosowanie kreatywnej księgowości, która pozwoli chwilowo zamieść pod dywan rosnący jak na drożdżach pod światłym przewodnictwem Słońca Peru i Bronisława Jamajskiego dług publiczny. Około 10 lat temu za coś takiego to szefostwo Enronu poszło siedzieć w całości. Grecja obecnie doświadcza właśnie "dobrodziejstw" stosowania takich sztuczek księgowych. Natomiast nasz "ukochany" rząd chce stosować cos takiego, ba liże sempiterny w Brukseli o zgodę na zamiecienie tego i owego z widoku publicznego a durnie z usłużnych merdiów nazywają to sukcesem.
I to jest prawdziwa paranoja oraz oszołomstwo a nie grupka ludzi stojąca pod wiadomym krzyżem w Warszawie.
Inne tematy w dziale Polityka