Pamięć ludzka jest ulotna a więc przypomnę. Raz tu skrobnąłem parę słów o Nałęczu, jednak administracja skasowała bo użyłem na jego postawę słów nieparlamentarnych. Prawo administracji kasować. Teraz będzie parlamentarnie więc mam nadzieję, że nie skasują. Tak proszę Państwa Tomasz Nałęcz to ten klient, który 5 lat temu latał jak kot z pęcherzem za tym sztabem wyborczym, który perspektywicznie zapewni mu jakąs tłustą fuchę w pałacu Prezydenckim. Zwiał najpierw z tonącego wtedy okrętu pod nazwą SLD do SdPl i został chwilowo szefem sztabu wyborczego Borowskiego. Jak tylko poczytał sondaże i poczuł, że Borowski nic mu nie zapewni z miejsca przeflancował się na rzecznika startującego wtedy też Cimoszewicza. Na jego nieszczęście Cimoszewicz się wycofał załatwiony przez PO Jarucką. I Nałęcz został jak to się mawia z ręką w nocniku. No i teraz wreszcie się doczekał. PO taktyką salami powoli krojąca lewicę ręcyma Jamajskiego dała mu wreszcie fuchę w pałacu.
Jest parę prostych żołnierskich określeń na postępowanie Nałęcza jednak ich tu nie wymienię bo skasują a i po co moja paruminutowa stukanina w klawiaturę ma iść na darmo ? Wszyscy w końcu znamy takie określenia ....
Inne tematy w dziale Polityka