Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi ?! Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam?!”
Taki tytuł powinien nosić kuriozalny wywiad z wiceministrem finansów Ludwikiem Koteckim zamieszczony na łamach GW.
Z całego wywiadu przemawia zwyczajne chamstwo oto „kwiatki” z niego
„Gdyby panu brakowało z pensji, żeby odłożyć na przyszłość, to szukałby pan dodatkowej pracy, sprzedał psa, by mniej wydawać na co dzień...
- Tak, brałbym drugi, trzeci, dziesiąty etat, by podnieść swoje dochody. Z psem bym się nie rozstał. A państwo może tylko podnieść podatki. Może jednolity VAT, upraszczający życie przedsiębiorców? Żywność opodatkowana byłaby na 15-18 proc., a nie na 5 proc.? Albo przestać budować drogi, odwołać Euro2012 i nie kończyć budowy stadionów itd. ..”
„Analizując strukturę wydatków na żywność w różnych typach gospodarstw domowych, okazuje się, że struktura wydatków na żywność w gospodarstwach emeryckich wcale nie różni się od tej struktury w przypadku gospodarstw osób pracujących. Jest ona zresztą "zdrowsza" - na przykład gospodarstwa emeryckie najwięcej wśród pozostałych typów gospodarstw przeznaczają wydatków na nabiał - a tu obciążenie spadnie.”
„Reformy wydatkowe natomiast nie przyniosą wystarczających oszczędności w wystarczająco szybkim czasie.”
Facet gada nieomal w tonie nie podoba się to w.......lać. Jak będziecie za dużo gadać o reformach to wam prz.........limy taki VAT, że się nie pozbieracie. Passus o „zdrowszej” diecie emerytów to mniej więcej Maria Antonina i jej słynne „Nie mają chleba ? To niech jedzą ciastka !”. Wzruszenie odbiera głos, gdy czytamy jak rząd „troszczy” się o zdrowie emeryckich żołądków. Owszem emeryt by sobie posmakował i szyneczki i kawiorku jak mu jeszcze trawienie pozwala. Jednak wiceminister mówi emerytom masz tu chleb i topiony serek i żryj to co masz. Zazdrość budzi też pracowitość ministra, który i 10 etatów by wziął. „Zapominając” przy okazji, że dla dobrych 1,5 miliona Polaków już jeden etat to nieosiągalne marzenie. Przy okazji facet chyba przypadkowo zdradza o co PO naprawdę chodzi, przypomnę jeszcze raz ten cytat:
„Reformy wydatkowe natomiast nie przyniosą wystarczających oszczędności w wystarczająco szybkim czasie.”
Jednym słowem w d..... mamy wszystko bo wybory się zbliżają.
Ogólnie z tego wywiady przebija postawa zaiste godna kierownika szatni z „Misia” – patrz motto.
I kto wie, czy nie są to pierwsze objawy wody sodowej, która odbija PO mającej teraz całą tzw. waaaadzę. A przecież jak zaklinali się politycy PO. To, że PO będzie miała monopol waaadzy to oczywiście niczym nie grozi .....
P.S.
Pouczająca jest też lektura komentarzy pod ww. artykułem:
forum.gazeta.pl/forum/w,904,115631940,,Zdrowa_dieta_bedzie_tansza_Wywiad_z_Ludwikiem_.html
Inne tematy w dziale Polityka