Tak to rano czytałem i teraz też czytam i pojąć nie mogę. Czy Marcin Górka coś źle napisał ? Nic do gościa nie mam mimo, że on z GW. Zastrzeżenie zrobiłem bo pisuję tu jak "kocham" GW - inaczej. Czy może na wzrok mi się rzucilo ? Więc tak czytam słowa Marcina Górki i nadal pojąć nie mogę. Więc jedziemy:
"W przypadku agresji na Polskę NATO zamierza rzucić do walki aż dziewięć dywizji. Z tego cztery polskie, pozostałe to jednostki krajów zachodnich, wśród nich brytyjskie, niemieckie i amerykańskie."
No fajnie tylko co się stanie jak cztery dywizje polskie już będą w walce ? Cztery nowe wejdą do walki ? Nie wiem przyznam nie rozumiem. Czy to oznacza, że NATO pozwala nam wysłać na linię w przypadku ataku tylko tyle dywizji ile sobie tam opracowali w planach ? A cztery mają stać z bronią u nogi i czekać aż obiecany desant z powietrza, ziemi i wody z pomocą przybędzie ? Problem tylko cholera w tym, że my w ogóle mamy coś około cztery dywizje. Pomimo, że całość naszych obecnych sił zbrojnych to ponad 100 tys. żołnierzy to większość z tej wydawałoby się dużej liczby to wojska tzw. nieliniowe. Saperzy, lekarze, kwatermistrzowie, itp. Liniowe wojsko to w większości mamy akurat na tzw. misjach jest (Irak, Afganistan).Więc wychodzi z grubsza na to, że NATO nam pomaga tyle, że skieruje naszych żołnierzy do walki w obronie swego kraju. Och dziękujemy ci NATO aż chce się zakrzyknąć, że w ogóle na to pozwalają. Nic to jednak w końcu żołnierze powinni walczyć w obronie swego kraju. Tylko czemu cały ten artykuł jest w takim tonie, że jesteśmy jakoś już szczególnie chronieni ? Okazuje się, że być może nam pomogą. Jednak ogólnie to chrońcie się sami. Przyznaję zdrowa zasada. W takim razie po cholerę nam NATO ? Po to żeby bajki gadać ? Tak jak swego czasu o tym, że Sikorski miał zostać szefem NATO ? Może tak sobie urealnić obronę i ogłosić przetarg na militarną ochronę RP ? Blackwater chętnie przyjmie takie zadanie. I jakoś nie sądzę żeby to więcej kosztowało niż obecny MON. Całość oparłem na:
Teraz smaczek. Więc z ww. linka
1. Tytuł:
"Ewentualnie 9 dywizji"
2. W tekście:
"W przypadku agresji na Polskę NATO zamierza rzucić do walki aż dziewięć dywizji.
P.S.
1. Jedyne pocieszenie, że zamierzają do nas w razie ataku przerzucić dywizje brytyjskie, niemieckie i amerykańskie. A nie słynące z "bitności" i "odwagi" oddziały francuskie czy holenderskie.
2. Żaden ze mnie Warlord. Za uwagi będę wdzięczny. I dopuszczam też opcję, że ten artykuł to jakiś totalny bełkot.
Inne tematy w dziale Polityka