państwo. Z ciężkim sercem, z nowymi sweterkami darowanymi mu przez wiodące czasopismo dla kucharek aspirujących do wyższych sfer, z powodziami, z bigosem, z kryzysem ekonomicznym, z kaszalotami pływającymi po Bałtyku. Ach czy ktoś pomoże mu nieść to brzemię ? Ach czy ktoś mu wytłumaczy, że jak zwykle gada bronki. Bo przecież startować nie musiał. Mógł spokojnie dokończyć swoje p.o. i oddać władzę nowemu prezydentowi ? To, że ktoś jest przypadkowo p.o. nie zmusza go do objęcia danej funkcji ...
"Tyle, że zawsze gdzieś staje pytanie - no dobrze, wypełniam swoje obowiązki, państwo polskie funkcjonuje, łącze funkcję prezydenta i marszałka Sejmu, nie kandyduję i co dalej. Kto weźmie odpowiedzialność za państwo."
wiadomosci.onet.pl/kraj/sprawa-katastrofy-smolenskiej-jest-arcybolesnie-pr,1,4095402,wiadomosc.html
Inne tematy w dziale Polityka