Koniec świata. Tak w takich chwilach mawiał z kresowym zaśpiewem dozorca Popiołek grany przez niezapomnianego Wacława Kowalskiego. Oczy me spojrzały nie wierzyły. Przeczytały drugi raz uwierzyły. Nie może być. Jak to ? To nasze Słońce Peru tak wyraża się o najlepszym z możliwych "światów" ? Że tam są idiotyzmy ? Jak to tak ? To po co te coroczne orgazmy europejskie z obowiązkową "Odą do radości" w tle ? To po co Bufetowa podczas sylwestra kazała eurokołchozować ? Po co w takim razie ta cała radość z tego, że Buzek jest jakimś tak większym gensekiem w tym kołchozie ? Gdzie jest chór wujów, który każdego wątpiącego w eurokołchoz odsądza od czci i zdrowych zmysłów ? Gdzie są prawdziwi Europejczycy, których serce i kasa są w Brukseli ? Co tak cicho ? Czemu nikt nie protestuje ? Gdzie jakiś list aŁtorytetufff ? Gdzie rwanie włosów z głowy, że tak nie można mówić bo to oznacza naszą prowincjonalność, zaściankowość i wstecznictwo ? Gdzie ..... gdzie ... gdzie ..... ??????????
Za inspirację dziękuję Panu Sapiens:
sapiens.salon24.pl/265394,cwaniaczki
Inne tematy w dziale Polityka