Jako, że ja jeszcze trochę w traumie po utracie nieodżałowanego mojego owczarka niemieckiego Gucia. Oczywiście to był Gustaw, ale wiedzą Panie i Panowie zdrobniale zwykle się mówi. Od szczeniaka wychowałem a potem musiałem sam go pochować. Na zachętę :)
Inne tematy w dziale Rozmaitości