lubością przez onet:
"Waga samolotu była o 4,6 tony większa niż ograniczenia, które obowiązują na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku. Stabilność i możliwość kontroli nad maszyną były charakterystyczne dla tego typu maszyny."
Ciekaw jestem jak to Anodina i jej kamanda zważyli ? Tak bo proszę Państwa. tam leciało 96 osób. Uśredniając wagę jednej osoby do 75 kilogramów to sami pasażerowie ważyli 6,75 tony (96 x 75 = 6750 kg, 6750/1000 = 6,75 tony). Biorąc pod uwagę, że z ofiar mało zostało zapewne to jednak te 2 tony trzeba liczyc jednak. Część samolotu zwyczajnie uległa podczas katastrofy anihiliacji lub nie została zabrana z miejsca katastrofy. Ile to było nie mi oceniać. Jednak na tony też spokojnie można to liczyć. A tu nagle takie dokładne wyliczenie. Skąd wzięte ? 4,6 tony. A czemu nie 4,7 tony ?A i mam rozumieć, że MAK ważył to co zostało z ofiar i część po części wrak samolotu ? I jak zważyli paliwo, które się spaliło podczas katastrofy ?
CUD NORMALNIE ! ŚWIECKI CUD ! Jakoś tego dokonali.
Jednak to jest nic proszę Państwa. Otóż za chwilę się dowiadujemy, że:
"- Lotnisko "Siewiernyj" jest przystosowane do przyjmowania samolotów takich jak Tu-154M."
To jest przystosowane ? Czy jest przystosowane do przyjmowanie samolotów takich jak T-154M tylko o określonej wadze do iluś tam ton ? Z lekka raport MAK sam sobie przeczy w takim razie.
I to wszystko cytuje z lubością na swej czołówce onet:
wiadomosci.onet.pl/kraj/przyczyny-i-wnioski-z-katastrofy-wg-raportu-mak,1,4104349,wiadomosc.html
A nad opracowaniem tych bzdur pracowało aż trzech wyrobników z onetu podpisanych:
"dzisiaj, 13:06 POg, MK, KLe / Onet.pl"
Jednak pal diabli onet. Ja wiem, że tam nie pracują zapewne zbyt rozgarnięci ludzie. Problem leży w czym innym. Jeśli takie durnoty w raporcie potrafił wychwycić na pierwszy rzut oka ktoś taki jak ja ostatnio zarobiony do bólu i jednym okiem czasem zerkający co się dzieje na tzw. świecie to ile bzdur w tym raporcie jeszcze jest świadczących o jego "jakości" ?
Inne tematy w dziale Polityka