Media jak zwykle ble, ble, bla, bla polskie piekło i to o zgrozo przeniesione do nowej świeckiej świątyni czyli na forum parlamentu europejskiego. Znany zestaw małego agitatora.
Tymczasem prześledźmy co się naprawdę zdarzyło i co naprawdę powiedziały obie strony.
Najpierw Tusk w swym przemówieniu przed parlamentem europejskim szczytował wartościami europejskimi:
"Ale nikt na tej sali nie kwestionuje sensu wolności, praw człowieka, demokracji, wolności słowa, wyznania, a zauważmy, że to jest to miejsce na Ziemi, gdzie nawet jak nie wszystko nam dobrze wychodzi, to te podstawowe wartości, co, do których zgadzamy się wszyscy są najlepiej chronione na świecie."
"Tutaj jest lepiej, ponieważ trzymaliśmy się w zasadniczej wierności wobec tych fundamentalnych wartości, na których zjednoczona Europa jest oparta."
"Europy rozumianej jako gwarancja dla tych wartości, o których wspominałem."
wytłuszczenia moje
pl2011.eu/sites/default/files/users/shared/spotkania_i_wydarzenia/przemowienie.pdf
W reakcji Ziobro:
Co w tym takiego piekielno polskiego ?
Stwierdzenie w skrócie: Panie Tusk jak Pan cały czas gadasz o wartościach europejskich to zacznij ich przestrzeganie i pilnowanie od kraju, w którym Pan rządzisz to niby polskie piekiełko ?
No owszem piekiełko to rozpoczął Siwiec na swoim poziomie, o którym lepiej zamilczeć.
Po notkach na S24 i nie tylko zauważyłem, że wiele osób dało się złapać na teksty z Zestawu małego agitatora serwowane przez me(r)dia jako jedyna prawda. Wyrwane z kontekstu z niezawodnym określeniem wytrychem "polskie piekło", które od razu wyrywa wielu osobom moc własnego myślenia i kieruje je na jedyny słuszny tor narzucony przez ww. Zestaw. Należy skrytykować Ziobrę bo jak piszą o czymś takim jak polskie piekło to należy od razu pojechać po tym, który je rzekomo rozpętał.
Na koniec smaczek z przemówienia Tuska. Chyba nieświadomie złożył samokrytykę samousprawiedliwiającą się, czyli myśmy też winni ale wy też. Jednym słowem Panie i Panowie nabroliliśmy jak cholera - z linka powyżej:
"Po pierwsze nie szukajmy kozła ofiarnego, powiedzmy sobie - szukając sposobów na walkę z kryzysem, czy na pewno wszyscy pozostali byli wierni zasadom, jakie sobie sami nałożyli."
Licznik długu bije a Rostowski zamiata śmieci pod dywan jak umie kreatywną księgowością.
Inne tematy w dziale Polityka