Spokojnie nerwy na wodzy. Po obejrzeniu tego obrazka

i przeczytaniu tej wiadomości
uważam, że mam prawo obrażać niewierzących.
"Autor tego bloga nie ponosi odpowiedzialności za draśnięte uczucia ateistów, którzy wchodząc na stronę o nazwie takiesobie.salon24.pl - dziwią się, że znajdują tam treści antyateistyczne".
W końcu zastrzeżenie zrobiłem. Czyż nie?


Komentarze
Pokaż komentarze (31)