Tak to nie pomyłka. U Orwella były zwierzęta równe i równiejsze. Wszyscy na co dzień widzimy, że są ludzie równi i równiejsi. To i choroby są równe i równiejsze.
Jedną z równiejszych chorób jest AIDS. Dlaczego? Bo główną grupą ryzyka sa pieszczochy politycznej-poprawności. Geje, narkomani, heterycy płci obojga skaczący z kwiatka na kwiatek. Zaraz ktoś mi wyskoczy o ty taki i owaki prawaku jeden co to na niczym się nie zna. Udowodnij. Proszę bardzo - wywiad z radiowej emanacji gazety, której nie jest wszystko jedno. Oto co mówi zcomingoutowany Janiszewski:
"W Stanach Zjednoczonych czasów Ronalda Reagana, który przez wiele lat nie chciał nawet wymówić słowa "AIDS", robiono zaskakująco mało, by zatrzymać epidemię, która zdziesiątkowała mniejszość homoseksualną Nowego Jorku i San Francisco." (wytłuszczenie moje)
Jak więc widać ze względu na swe zachowania pewne grupy są bardziej narażone na zarażenie się AIDS niż inne. Co przyznaje zdeklarowany gej. Teraz więc zadaję pytanie dlaczego akurat AIDS to jakaś wyjątkowa niby choroba i ma mieć jakieś nazwę to fory w leczeniu i zwalczaniu? Tym bardziej, ze lwia część cierpiących na tę przypadłość zaraziła się na własne życzenie prowadząc taki a nie inny styl życia. To nie jest choroba wrodzona, zależna od genów, czy warunków zewnętrznych, na które nie ma się wpływu jak np. choroby tzw. zawodowe.
Nie widzę więc żadnych powodów aby była traktowana jako coś wyjątkowego jak jakaś nadchoroba co to ma być przedmiotem szczególnej troski. Ludzie chorują i umierają na tysiące innych przypadłości i jakoś nikt o tym nie krzyczy i nie robi jakichś szczególnych konferencji na ich temat.
Czemu nie? Bo na te tysiące przypadłości, które mogą dosięgnąć każdego nie chorują pieszczochy politycznej-poprawności. Choruje i umiera Iksiński co to jest tokarzem lub Ygrekowska co to sprzedawczynią jest. Kto by się nad takimi pochylił? Jednak wystarczy, że jakiś celebryta co to zaliczył kilkuset chłopców lub kilkaset panienek i od jednego lub jednej zaliczonej się zaraził umrze na AIDS o wtedy to jest problem niby. Należy to traktować wyjątkowo.
Ze świeckim nabożeństwem wręcz.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)