Niejaki Mateusz Kijowski, wystrugany z banana, obrońca demokracji dał się po raz pierwszy poznać szerzej opinii publicznej w ramach akcji przeciwko gwałtom i molestowaniu.
Jego zdjęcie w spódniczce można łatwo znaleźć w sieci. Inicjatywa to może i słuszna, wykonanie tylko durne.
Czy teraz Mateusz Kijowski założy spódniczkę i ruszy na pomoc Niemkom gwałconym, obmacywanym i nagabywanym w Kolonii, Hamburgu, czy Stuttgarcie podczas nocy sylwestrowej przez tych, którzy wg Joanny Muchy mogą ubogacić naszą kulturę? Co potwierdza nawet WSI24.
Czy ruszy opierdzielać media niemieckie za to, że sprawę zakopywały pod ziemię w imię politycznej poprawności i wskazań żelaznej Anieli? Czy wytknie Anieli, że jej rząd udawał że się nic nie działo i tolerował przemoc wobec kobiet?
Czy może nie pojedzie bo się boi? Bo od takiego ubogacającego kulturę można nawet za zdjęcie w spódniczce dostać nożem. Czy może go znowu towarzysz Jacek Żakowski usprawiedliwi w stylu, że niech Niemki gwałcą, ale na wojnie muszą być ofiary a tu się demokrację broni.
Wspomnę jeszcze o jednym. Na przykładzie kretynizmów, które wygadywali funkcjonariusze PO w stylu Joanny Muchy widać wyraźnie jak podległym Niemcom byliśmy krajem. Aniela dała rozkaz przyjmować "uchodźców" więc tabuny polityków z PO rzuciły się aby popierać jej decyzję. Każdy jak umiał, przekazy dnia też były. Bo czasem wszyscy gadali jednakowo.I tak to wyglądało. Jeden telefon z Berlina i cała PO w gotowości. Trudno o lepszy przykład jurgieltu.
Tak wiem ten post jest wyjątkowo cyniczny i chwilami manipulatorski.
Jest taki ponieważ piszę o ludziach cynicznych i nazwę to oszczędnie gospodarujących prawdą.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)